Skip to content

Strachy w Skarbnikowym królestwie

26 lutego 2011

Ziemia śląska obfituje w potwory i zjawy. Nie grasuje tutaj Smok Wawelski, wampiry ani zombie. Ale mimo wszystko strach się bać…

Na konferencji zorganizowanej przez Uniwersytet Śląski pt. „Potwory, hybrydy, mutanty. Pogranicza ludzkiej natury”, ponad 50 naukowców z uniwersytetów w Polsce dyskutował o historii monstrów w nowoczesnej kulturze, o ich wyobrażeniach oraz przenikaniu do współczesnej popkultury. Trwała ona od 23 do 25 lutego 2011 r. Przy okazji konferencji, w „Dzienniku Zachodnim” ukazał się artykuł, w którym opisano sześć postaci śląskiego folkloru.

Sama pamiętam z dzieciństwa, że rodzice straszyli mnie bebokiem. Nie miałam bladego pojęcia, co to takiego jest bebok; kojarzyłam go z czarnym stworem na kształt diabła. Zatem wyobrażenia nie były dalekie od wizerunku beboka funkcjonującego w kulturze 😉

Oto nasza szóstka:

Utopek, zwany też Utopcem lub Utopelcem

Żyje w stawach, rzekach i w okolicach mokradeł. Wciąga ludzi do wody i topi. Jedni powiadają, że to diabeł zrzucony z nieba. Inni, że to dusza utopionego grzesznika. Stwór ten ma zielonkawo-niebieską skórę i błony pławne między palcami. Mierzy ok. 60-80 cm. Nie zawsze jest okrutny, czasem odzywa się w nim pierwiastek zgrywusa i kąpiącym się w stawie ludziom np. ściąga majtki.

W baśni „O tym, jak Zuzanka poszła w kumy do utopców” Gustawa Morcinka znajdziemy dokładny opis tych stworzeń:

„Nie były one większe od krasnoludków. Miały małpie mordki, zadarte noski, palce u przednich łapek spięte błoną jak u kaczki i ubrane były w czerwone kabatki i porcięta albo czerwone sukienki. Poza tym wszystkie były grube i miały wielkie brzuszki.”

Utopiec z bieruńskiego Rynku. Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.odleglosci.pl.

Bebok

Stwór, którego elementem rozpoznawczym były wielki pysk z ostrymi zębami oraz piekielnie owłosione kopyta. Ich stukot i widok przyprawiał o gęsią skórkę mieszkańców Śląska od stuleci. Bebok zawsze ukrywał się w zakamarkach gospodarstw domowych – w szopach, stodołach i piwnicach. Nosił ze sobą duży worek, do którego łapał dzieci i tłukł je kijem.

Bebok. Rysunek pochodzi ze strony darknessie.deviantart.com.

Podciep

Jeden z bardziej przerażających śląskich upiorów. Mierzył 0,5 m i przypominał niemowlaka z nieproporcjonalnie dużą głową. Kręcił się w otoczeniu domów, w których właśnie urodziło się dziecko (widział suszące się pieluchy napodwórku). Wkradał się do środka, porywał maleństwo i porzucał je w lesie. Później zajmował jego miejsce, a gdy wyrósł na chuligana, rodzice mówili: „To nie jest moje dziecko, to Podciep!”.

Meluzyna

Upiór w ciele pięknej kobiety, którą ukarano potępieniem za to, że zaniedbywała obowiązki domowe, w tym dzieci i męża. Za grzech próżności została porwana przez diabły i od tego czasu straszy nocami. Ponoć gdy wieje porywisty wiatr, to właśnie Meluzyna jęczy w ciemnościach. Co zrobić, żeby się jej pozbyć? Trzeba wyjść przed dom z łyżką mąki i rozsypać ją w powietrze.

Meluzyna – rzeźba obok zamku w Chudowie. Zdjęcie pochodzi ze strony maria.bloog.pl.

Strziga

Śląska odmiana czarownicy, nazywana też Heksą. Podobno na jej plecach można było dojrzeć ślad po wypalonych nożycach. Jak łatwo się domyślić, urodą ustępowała Meluzynie. Od innych czarownic odróżniał ją fakt, że nie latała na miotle, ale na beczce po maśle. Tak jak większość wiedźm, miała czarnego, upiornego kota. Często siadała na oknach domów i szukała okazji, by udusić domowników.

Tak pisze „Dziennik Zachodni”. Znajdujemy jednak w zbiorze baśni i legend śląskich opowieść „Strzyga” Jana Kupca. Postacią Strzygi jest w niej zmarła królewna, która co noc budzi się w trumnie w kościelnej kaplicy i morduje żołnierza stojącego na straży. Od uroku ratuje ją wojak, który za radą starca przez trzy noce krył się w różnych miejscach kościoła. W końcu trzeciej nocy położywszy się do trumny, nie pozwala do niej wejść królewnie i zdejmuje z niej czar.

Strzyga.  Rysunek pochodzi ze strony http://www.izomag.friko.pl.

Skarbnik

Skarbnik od wieków zamieszkuje podziemia Śląska, przybierając różne postaci – raz starca, a raz na przykład światełka na ścianie. Potrafi płatać figle: zażąda od górnika połowy śniadania albo zapłaty za fedrowanie w jego podziemnym królestwie. Lepiej wypełnić jego prośbę, bo może hojnie obdarzyć swego darczyńcę: grudą złota albo darowaniem życia w ciemnych korytarzach.

Skarbnik. Rysunek pochodzi ze strony http://www.interklasa.pl.

————————————————————————-

Zamieszczone informacje pochodzą z artykułu: „Potwory na naukowe spory” w: Dziennik Zachodni, 7 lutego 2011
oraz książki „W skarbnikowym królestwie”, wybór – Jadwiga Kwiecień, Wydawnictwo Śląsk, 1989.
Magdalena
Reklamy

From → Różne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: