Skip to content

Projekt BO: kamień graniczny na historycznej granicy Ligoty i Brynowa

mapa

W ubiegłym roku nam się nie udało. W tym ponownie, drodzy Czytelnicy proszę Was o głosy na nasz projekt, który wraz ze znajomymi złożyliśmy w ramach Budżetu Obywatelskiego dla Katowic, a dotyczący osadzenia pamiątkowego kamienia na historycznej granicy Ligoty i Brynowa. Koszt niewielki, a na pewno pomoże budować świadomość historyczną.

O co chodzi?
Jakiś czas temu na spotkaniu Towarzystwa Przyjaciół Ligoty i Panewnik powstał pomysł osadzenia kamienia pamiątkowego na historycznej granicy Ligoty i Brynowa. Pomysłodawcą był Grzegorz Płonka (autor książek na temat Ligoty i Panewnik, wokalista zespołu Ligocianie). Postanowiliśmy zgłosić pomysł do rozpatrzenia w ramach Budżetu Obywatelskiego dla Katowic. Jego opracowaniem zajął się Szczepan Witaszek (administrator facebookowej strony „Stara Ligota nie jest Brynowem”, znany przede wszystkim z akcji „Czysta Kłodnica”).
Projekt pomyślnie przeszedł weryfikację i będzie uczestniczył w głosowaniu już drugi raz, w dniach 19-25 września 2016 r., czyli w nadchodzącym tygodniu.
Czytaj dalej…

Druga wycieczka po Ligocie

ligota

Nie macie planów na najbliższą niedzielę? To już macie. O godzinie 10.00 wyruszamy spod Pomnika Powstańców Śląskich na skrzyżowaniu ulic Ligockiej i Hetmańskiej na drugą wycieczkę po Katowicach-Ligocie. 17 lipca 2016 roku.

Organizuje: Towarzystwo Przyjaciół Ligoty i Panewnik.

Czytaj dalej…

Jakie błędy popełniliśmy, planując pierwszą podróż motocyklową?

motor
Mówią, że najlepiej uczyć się na cudzych błędach. Tylko przeważnie jakoś tak wychodzi, że każdy uczy się, mniej lub bardziej, na swoich. Gdybyście jednak chcieli skorzystać z naszego doświadczenia planując swoją pierwszą podróż motocyklową, zapraszam do lektury.

Czytaj dalej…

Rynek i ul. 3 Maja w Katowicach. Dla kogo są?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Odnowiony Rynek i ulica 3 Maja w Katowicach funkcjonują już kilka lat. Z tego ta druga zdecydowanie dłużej. Przechodzę nimi niemal codziennie, i postanowiłam podzielić się z Wami refleksjami na temat użytkowania tej przestrzeni publicznej. W przypadku Rynku skupię się głównie na fragmencie pomiędzy Urzędem Miasta (Dawnym Domem Prasy), Urzędem Miasta, Zenitem a ul. 3 Maja właśnie.

Dla kogo one są? Czytaj dalej…

Miejsce na spacer – Jezioro Pławniowice

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zapraszam dziś na spacer w inne miejsce, mianowicie nad zalew w Pławniowicach.

Pławniowice to miejscowość w powiecie gliwickim, znana głównie z pałacu Ballestremów. Nieopodal pałacu znajduje się inny cud, tym razem natury: Jezioro Pławniowickie. Wystarczy przejść przez rzekę i udać się wolnym spacerem ulicą Nad Zalewem, jak sama nazwa mówi, nad zalew.

Czytaj dalej…

Miejsce na spacer – zamek Wołek

zw2

Kolejne miejsce na mapie wymarzonych spacerów znajduje się  nieopodal Bujakowa, w Kobiernicach. Teren ten co prawda nie należy historycznie do Śląska, obecnie miejscowość leży w granicach województwa śląskiego, więc pozwalam sobie ją wykorzystać.

W Kobiernicach, wśród jeszcze kilku przyjemnych miejsc poleciłabym wzniesienie zwane Kopcem (a często potocznie Górą Wołek od nazwy zamku).

Kopiec to niskie wzniesienie, na szczycie którego zachowały się właśnie resztki ruin zamku Wołek. O samym obiekcie można poczytać na przykład tutaj. To o tyle ciekawe miejsce, że ruin zamku nie spotyka się jednak na co dzień w leśnym gąszczu na górze. A tutaj tak. Na moją wyobraźnię szczególnie oddziaływała zawsze historia o tym, że na zamku mieszkała rozbójniczka Katarzynie Włodkowej, która – jak to rozbójnicy – miała napadać na podróżnych. Informacje o tej intrygującej postaci znajdziecie w linkach pod wpisem, zapraszam do lektury, warto!

Czytaj dalej…

Miejsce na spacer – Bujakowski Groń

bujakow1
Wiele osób wybiera się w ostatnich dniach na spacery w najbliższe rejony Bielska-Białej. To dobrze, polecam, bo to piękne miasto, jedno z moich najulubieńszych na świecie. Lecz przyznacie, że Szyndzielnia na wiosnę nie jest najbardziej odludnym miejscem?
A są inne, tak blisko, gdzie nie spotkacie nikogo. Albo prawie nikogo. Bo nikt o nich nie wie. Oprócz was, od teraz.Na rubieżach województwa śląskiego leży wieś Bujaków. Między Kozami a Kobiernicami, jeżeli komuś coś to mówi. W każdym razie jadąc z Bielska-Białej (ulicą Krakowską, a później Bielską; niech Was nie zmylą nazwy – to jedna i ta sama ulica, jedziecie cały czas prosto) musicie minąć Kozy i jesteście. To kilkanaście kilometrów. Jeżeli nie będzie korków, pojedziecie naprawdę chwilkę. Tam wznosi się Bujakowski Groń, zwany lokalnie Bujokowskim Groniem.

Czytaj dalej…