Skip to content

Jakie kosmetyki zabrać w podróż rowerową/motocyklową?

3 czerwca 2015

Pogodny „długi weekend” przed nami. Idealny czas na podróże naturalnie. Jeżeli chcecie wybrać się na „dziką” wyprawę rowerem lub motocyklem, zapraszam do mojego postu Jak zorganizować wyprawę rowerową, głównie do Czech,  w którym opisałam najważniejsze sprawy ogólne: wyposażenie, poruszanie się. Dziś chcę opisać, jakie kosmetyki zabieram w taką podróż, na podstawie doświadczeń z wypraw rowerowych do Pragi i Brna, oraz kilku podróży motocyklowych dookoła Europy.

Na początek zaznaczę tylko tyle, że w takie wyprawy nie zabieram żadnych kosmetyków do makijażu, ponieważ nie ma to najmniejszego sensu. Kilka razy pokusiłam się spakować korektor, ale i tak go nie użyłam, a nawet jeżeli – zapewne nie wytrzymał więcej niż kilkanaście minut. W tego typu podróży, jeżeli panuje upał, niemal bez przerwy przemywamy twarz wodą, i polewamy nią ciało. Makijaż zatem zmyłby się w mig. Rano w namiocie nie mam też czasu ani nerwów, żeby w ogóle go wykonywać.

Co zatem polecam zabrać:

1) Produkt/produkty do mycia ciała i włosów. W tej kwestii istnieje co najmniej kilka możliwości.

a) Kosmetyki miniaturowe, specjalne do podróży. Sama raczej z nich nie korzystam, za dużo zachodu.

b) Kosmetyki, których używacie na co dzień – np. żel pod prysznic i szampon, ale takie, które już się kończą, i przewidujemy, że wystarczą akurat na podróż. Dobra opcja – po podróży wyrzucamy opakowania, i mamy ciut mniej rzeczy do wiezienia z powrotem. Inna opcja – do mniejszych opakowań można przelać kosmetyki, którymi na co dzień się myjemy. Idealnie, jeżeli butelka ma rączkę do zawieszenia, ale nie jest to konieczne. Wystarczy wygodna kosmetyczka z uszami.

c) Produkty myjące zarazem ciało, i włosy. Jedna butelka mniej, jeden problem mniej.

d) Kosmetyki ekologiczne wykonane samodzielnie w małych opakowaniach. Do rozważenia. Aczkolwiek w najbliższe podróże przypuszczalnie zabiorę jeszcze te „sklepowe”.

2) Dezodorant. W domu uczę się obecnie używać ekologicznego, wykonanego samodzielnie, choć w podróże zapewne jeszcze przez jakiś czas będę zabierać zwykłe. Lenistwo, bardziej wygodne, choć mniej zdrowe są niestety te sklepowe…

3) Suchy szampon.

To wynalazek nie do przecenienia. Szczególnie dla osób, które muszą codziennie myć włosy. Chwała niech będzie temu, kto go wynalazł. Suchy szampon kupuje się w opakowaniach podobnych do lakieru do włosów. Rozpyla się go na włosy, wmasowuje, po czym włosy rozczesuje. Po użyciu takiego szamponu włosy są puszyste jak po normalnym myciu, czasem nawet bardziej.
Na rynku dostępne są suche szampony w różnych cenach, od ok. 15 zł, po nawet kilkadziesiąt zł. Te tańsze działają doskonale, nie ma więc sensu przepłacać. Dostępne są m. in. w Rossmanie. Dobrze jest kupić od razu 2-3, aby nie musieć w popłochu pędzić do sklepu przed każdą wyprawą, bo zazwyczaj nie ma na to czasu. Poza tym w okresie wakacyjnym tańsze szampony mogą być wyprzedane, i to w kilku punktach na raz!

4) Mokre chusteczki i chusteczki do higieny intymnej. Przydają się w niemal każdej sytuacji. Po pierwsze rano, gdy śpimy w namiocie, a nie mamy możliwości się umyć, pomagają nieco w zachowaniu higieny i świeżości. Po drugie – przed i po posiłku który jemy w namiocie, przed namiotem, na skraju drogi, w parku itp. miejscach.
Dostępne są w różnych wersjach. Te do higieny intymnej mogą służyć oczywiście do całego ciała, ponieważ są delikatne. W podróż ok. 2 tygodniową w 2 osoby dobrze jest mieć przynajmniej 4 paczki mokrych chusteczek, i ewentualnie obserwować, czy się nie skończą. Dostępne są w supermarketach, drogeriach, aptekach, zatem można je dokupić po drodze. Nie ma sensu kupować ogromnej ich ilości od razu, ponieważ otworzone, a długo nie używane, wysychają.

5) Płyn antybakteryjny. Używamy go do rąk, głównie przed i po jedzeniu w trasie, a także wtedy, gdy trzeba przemyć ręce, a nie mamy dostępu do wody. Kupuje się go w małych buteleczkach, wylewa odrobinę na rękę, po czym „myje” ręce tak jak normalnie. Nie pozostawia uczucia klejenia się, za to miłe uczucie świeżości, wysycha w mig. Dostępny m. in. w aptekach, w niewysokich cenach, zazwyczaj do maksymalnie 20 zł, a najczęściej taniej.

6) Krem nawilżający do twarzy i krem z filtrem.

7) Środek odstraszający komary inne owady.

Nam doskonale sprawdził się środek z Ziaji o przedziwnym kupując go, tak naprawdę nie wierzyłam że zadziała, po prostu chciałam mieś czyste sumienie, ze mam. A jednak, pozytywnie mnie zaskoczył.

8) Szczoteczka i pasta do zębów.

I to cała kosmetyczka potrzebna w taką wyprawę. Miłych podróży i wielu wspaniałych odkryć po drodze!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Magdalena

Reklamy

From → Poradniki, Różne

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: