Skip to content

Odkrywając Polskę Wschodnią. Kazimierz Dolny

11 lutego 2015

Po krótkiej wizycie i spacerach w Nałęczowie ruszyliśmy do Kazimierza Dolnego. To jedno z dwóch miast na trasie, w którym w tym roku odbywałam już drugą wizytę, zatem znałam je na tyle, aby móc swobodnie się poruszać i nieco o nim opowiedzieć.

Kazimierz Dolny, można rzec, to jedno z najbardziej rozsławionych miasteczek polskich. Istnieją ku temu istotne powody – trudno odmówić mu piękna, interesujące zabytki i ich nagromadzenie na niewielkiej przestrzeni – kościoły, ruiny zamku, zjawiskowe Kamienice Przybyłów w rynku i wiele innych, malownicze położenie i działalność malarzy. Fama miasta artystów i miasta wyjątkowo romantycznego wybrzmiewa przy każdym wspomnieniu Kazimierza.

Jego piewcy pomijają jednak jeden fakt, otóż sława i uroda Kazimierza ściąga do niego nieprzebrane wręcz rzesze turystów, na których przyjęcie moim zdaniem miasto nie jest gotowe. Jego rozmiary, stosunkowo wąskie uliczki powodują, że w sezonie trudno poruszać się niektórymi chodnikami bez potrzeby ciągłego przystawania i przeciskania się pomiędzy sunącym tłumem, i nawet jako pieszej trudno było mi obserwować kierowców posuwających się o centymetry bardziej uczęszczanymi uliczkami. Niewielki rynek opanowany całkowicie przez straganiarzy jest miejscem dość nastrojowym, nie ułatwia jednak także poruszania się po mieście. Wady tej nie posiada pobliski Sandomierz – bardziej przestronny, gdzie łatwiej złapać oddech zwiedzając.

Co do romantyzmu miasta – rozumiem nim zauroczonych, lecz sama, jeżeli miałabym wybrać sobie z trójkąta turystycznego Puławy – Kazimierz Dolny – Nałęczów miejsce na randkę, wybrałabym sąsiedni Janowiec. Dlaczego – o tym w następnym poście.

Kazimierz, choć miasto niewielkie, ma to do siebie, że znajdziemy tu jednakowoż mnogość zaułków i takich miejsc, gdzie można cieszyć się ciszą i względną samotnością. Do takich należy wzgórze zamkowe.

OLYMPUS DIGITAL CAMERARuiny zamku, składającego się z dwóch części, tzw. „Baszty” i zamku dolnego.
Ciekawostka – jedyne wejście do Baszty znajduje się na wysokości 6 metrów!
Teoretycznie podejście pod zamek jest zabronione. Praktycznie – nie stwierdziliśmy tutaj żadnego grożącego niebezpieczeństwa, trzeba tylko być ostrożnym przy wchodzeniu stromymi ścieżkami, a cień i chłód ponad czterometrowych murów w upalny dzień doskonale rekompensuje ten niewielki wysiłek. Widok ze wzniesienia – wyborny.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAObok kościoła farnego, położonego poniżej ruin zamku, znajduje się zabytkowy cmentarz, a właściwie pozostałość starego cmentarza przykościelnego. Znajdziemy tutaj tylko kilka nagrobków, za to wyjątkowej urody. Powyżej – mogiła Ludwika Malhomme z piękną rzeźbą Matki boskiej Anielskiej. Teren cmentarza położony jest na dolnej części zamkowego wzgórza, porośnięty trawą i częściowo zaroślami. Mimo swej urody, cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem zwiedzających.

Zabytkom Kazimierza Dolnego poświecono sporo literatury, wiele informacji można znaleźć w sieci. Bliżej chciałabym zająć się mniej znanym, a fascynującym doprawdy miejscem, połączonym z Kazimierzem Dolnym przeprawą promową, jakim jest Janowiec ze swoimi ruinami zamku. O tym już jutro. Do zobaczenia!

Magdalena

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: