Skip to content

Odkrywając Polskę Wschodnią. 30 miejsc w tydzień

27 sierpnia 2014

W tym roku wyjazd wakacyjny postanowiliśmy odbyć do Wschodniej Polski. W tereny zupełnie nam nieznane, a kuszące ze względu na liczne opowieści i artykuły traktujące o urodzie tej części Polski, o jej dzikości i specyfice.
Polska ma wiele do zaoferowania, o czym zdołaliśmy się przekonać między innymi podczas podróży rowerowej do Pragi przez Górny i Dolny Śląsk, obserwując w każdej z mijanych miejscowości zamki i płace, dwory – niestety – bardzo często w ruinie, sama jednak ich mnogość zadziwiała i nie pozostawiała wątpliwości, jak niegdyś Dolny Śląsk musiał wyglądać.

Tym razem ze względu na stan błogosławiony Waszej autorki podróż odbyła się samochodem, natomiast w kwestii noclegów po raz kolejny poszliśmy na całość – zabraliśmy namiot, zakładając że raz po raz będziemy nocować także w gospodarstwach agroturystycznych.

Zaplanowaliśmy zarys trasy, którą chcemy przebyć, dając sobie spore pole manewru, gdyby po drodze przyszło nam coś ciekawego do głowy. Na zaplanowanej trasie znalazło się ok. 10 miejsc, które w założeniu mieliśmy zwiedzać przez około 2 tygodnie. Przy planowaniu trasy kierowaliśmy się jednak dość błędnie naszymi doświadczeniami z wypraw rowerowych i motocyklowych, podczas których godzinami przejeżdżaliśmy na rowerze kilkudziesięciokilometrowe odcinki, bądź też motocyklem przemierzaliśmy dziennie (nie zawsze w dobrych warunkach) setki kilometrów, zwiedzając po drodze niemal wyłącznie większe miasta, jak Wiedeń, Wenecję czy Weronę.

Tym razem sam fakt poruszania się samochodem przyspieszył naszą podróż, nie zwróciliśmy uwagi także na to, że będziemy zwiedzać także bardzo małe miejscowości, jak np. Kodeń, Bohoniki, Kruszyniany. I tak – z około dziesięciu miejsc na trasie zrobiło się około trzydziestu, ponieważ po drodze decydowaliśmy się odwiedzać jeszcze inne, nie zaplanowane wcześniej miejsca. Sama zaś podróż trwała zamiast dwóch tygodni, niewiele ponad tydzień – wyruszyliśmy 16 sierpnia, do domu wróciliśmy 26 sierpnia. Z tego jednak dwa ostatnie dni poświęciliśmy na powrót i odwiedziny u znajomych w Warszawie, a cały pierwszy dzień zajęty był podróżą na wschód – zwiedziliśmy jedynie dojrzany po drodze przepiękny kościół w Nowym Korczynie.

Ostateczna trasa wyglądała w następujący sposób:

1. dzień: Nowy Korczyn -> 2. dzień: Pacanów -> Tarnobrzeg -> Sandomierz -> 3. dzień: Zwierzyniec -> Szczebrzeszyn -> Zamość ->Krasnystaw -> 4. dzień: Nałęczów -> Kazimierz Dolny -> Janowiec -> Puławy -> 5. dzień: Kozłówka -> Lublin -> 6. dzień: Kodeń -> Biała Podlaska -> Siedlce -> Starawieś -> 7. dzień: Węgrów -> Sokołów Podlaski -> Drohiczyn -> Grabarka -> Bielsk Podlaski -> 8. dzień: Kruszyniany -> Krynki -> Bohoniki -> Sokółka -> Białystok -> 9. dzień: Tykocin -> Łomża -> Warszawa.

i powrót do domu.

Kiedy nadejdzie odpowiedni czas, chcę aby powstał cały cykl wpisów dotyczących dla odmiany odkrywania tych ciekawych obszarów kraju. Mam nadzieję, że będzie dla Czytelników także interesującą odmianą od tematów śląskich, a być może zachęci do wyprawy na wschód.
Co ciekawe – po drodze, m. in. w obiektach muzealnych spotykaliśmy prawie wyłącznie osoby ze Śląska, które wpadły na ten sam pomysł na wakacje – zwiedzić Polskę Wschodnią.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOkno cerkwi św. Michała w Bielsku Podlaskim.

Magdalena

Reklamy
3 Komentarze
  1. Super trasa, ale następnym razem zachęcamy również do zahaczenia o Zamość i Roztocze

Trackbacks & Pingbacks

  1. Odkrywając Polskę Wschodnią. Miesięczny cykl | Odkrywając Śląsk
  2. Odkrywając Polskę Wschodnią. Nowy Korczyn | Odkrywając Śląsk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: