Skip to content

Ewa von Tiele-Winckler. Jej własna droga

1 marca 2014

Pruska piękność, za rękę której niejeden absztyfikant dałby sobie zapewne wyciąć nerkę. Bajecznie bogate dziecko bajecznie bogatych Tiele-Wincklerów było nie lada partią na „rynku matrymonialnym”. A pamiętajmy że owego czasu atrakcyjność kandydata czy kandydatki do małżeństwa oceniano głównie na podstawie posiadłości i innego majątku (wśród chłopstwa – na podstawie morgów), w ostateczności z braku innego wyjścia – na podstawie powiązań rodzinnych z możliwie jak najbardziej możnymi i dobrze urodzonymi osobistościami.
Mimo to wieku 20 lat Ewa Tiele-Winckler zostaje diakonisą i poświęca się pracy na rzecz bezdomnych dzieci, zakłada sierociniec, prowadzi przygotowanie sióstr do pracy misyjnej… Pracuje w pocie czoła, choć mogłaby dać się wyręczać służącym i wieść stosunkowo beztroskie życie. To była jej własna droga życia.

Historycy spekulują, co mogło skłonić Ewę do takiej decyzji. Być może miała na to wpływ śmierć matki – Waleski von Tiele-Winckler w 1880 roku, kiedy Ewa miała zaledwie 13 lat. Może miało na to wpływ wychowanie w głębokiej wierze. Może oba te czynniki. Zapewne Ewa miała po prostu prawdziwe powołanie do życia konsekrowanego. Swoją decyzję przypisuje we wspomnieniach woli boskiej.

ewa_13_latEwa Tiele-Winckler w wieku 13 lat. Ten błysk w oku i pewność siebie emanującą z twarzy obserwujemy także u innych wielkich postaci (np. Teresy Martin znanej szerzej jako św. Teresa od Dzieciątka Jezus) na zdjęciach nie przerobionych na cukierkową modłę przez chcących być bardziej papieskimi od papieża brązowników.

W 1880 roku, w wieku 18 lat Ewa wyjeżdża do diakonatu w Bielefeld, gdzie uczyła się pielęgniarstwa i po powrocie do Miechowic za zgodą ojca zaczęła zajmować się pracą charytatywną. Ojciec Ewy – Franz Hubert von Tiele-Winckler najwyraźniej sprzyjał jej przedsięwzięciom, z okazji świąt Bożego Narodzenia w 1888 roku dostała bowiem od niego plany domu „Ostoja Pokoju”, który został ukończony w ciągu 2 lat i dał początek Diakonatowi Macierzystemu w Miechowicach. Ewa zamieszkałą w nim w 1902 roku po powrocie z Benthel. Domek ten jako jeden z budynków całego kompleksu stworzonego przez Matkę Ewę istnieje do dziś.

domek_matki_ewyDomek Matki Ewy w Miechowicach. Nad wejściem do niego Ewa Tiele-Winckler kazała umieścić napis „Własność Jezusa Chrystusa”.
Obecnie domem opiekuje się siostra Marta Grudke, która zarazem kontynuuje dzieło Matki Ewy. Co więcej, istnieje nawet blog Domek Matki Ewy, na którym znajdziemy liczne informacje i zdjęcia związane z tym miejsce, jak i z działalnością tej niezwykłej bytomianki.

Wspominając w artykule dotyczącym Joanny Schaffgotsch o Matce Ewie zwróciłam uwagę na fakt, iż w zasadzie zajęła się ona służbie rodzinom śląskim. Wykonywała morderczą wręcz pracę opiekując się sierotami i chorymi, wyrywając dzieci niejednokrotnie z tragicznych wręcz sytuacji (jak zamykanie w skrzyni i pojenie wódką). Co więcej, zdarzało się jej pójść do gospody aby wyprowadzić stamtąd „za uszy” siedzącego przy trunku męża i ojca rodziny. Mówi się, że dla delikwenta fakt, że pani dziedziczka zaprowadziła go do domu był tak wielkim wstydem, że często rzucał nałóg i stawał się przykładną głową rodziny. Trzeba przyznać, oryginalne zachowanie dla arystokratki czasów zasad i konwenansów.
Nie trzeba dodawać, że Ewa Tiele-Winckler cieszyła się wśród miejscowej ludności ogromnym szacunkiem, możemy więc wyobrazić sobie bezmiar gańby jaki spadał na takiego człowieka. Nie dziwi w tym momencie chęć jej zmazania, choć trzeba przyznać, że wyjście z nałogu alkoholowego jest godnym podziwu, jako że jak wiemy jest to niełatwy do pokonania stan chorobowy.

O Matce Ewie powstały książki i liczne artykuły (bibliografia poniżej), nie chciałabym się zatem powtarzać, lecz podzielić się raczej kilkoma refleksjami o niej.
Ewa zmarła w 1930 roku, żyła zatem niejako w dwóch epokach – XIX wieku i międzywojniu, oddzielonym granicą I wojny światowej.
Jej dzieło przetrwało w Miechowicach do 1951 roku, kiedy władze komunistyczne ostatecznie zamknęły założony przez nią ośrodek, przekształcając go w państwowy dom dziecka. Większość sióstr została usunięta już wcześniej, po 1945 roku. Świat Matki Ewy był zatem niszczony w tym samym czasie, w którym z powierzchni ziemi znikało wiele skarbów stłamszonych komunistycznym reżimem.

Po 1990 roku ideę jej działalności przywracała do życia parafia ewangelicko-augsburska, odzyskawszy część terenu dawnej „Ostoi Pokoju”. Część około 20 budynków stworzonych za czasów Matki Ewy została już jednak do tego czasu zrujnowana lub zburzona, podobnie jak liczne pałace, zamki i zabytki kultury materialnej i niematerialne na Śląsku i w całej Polsce. W 2011 roku został otwarty Szlak Matki Ewy.

Zgadzam się z opinią Edwarda Wieczorka, iż zostałaby ona zapewne wyniesiona na ołtarze jako święta Kościoła Katolickiego, gdyby w wieku młodzieńczym nie zdecydowała się przejść z katolicyzmu (wyznania matki) na luteranizm (wyznanie ojca) i rozpocząć życie konsekrowane jako diakonisa ewangelicka.

Wiemy, że Beatrix Potter, brytyjska pisarka i artystka, rówieśniczka Ewy Tiele-Winckler (obie urodziły się w 1866 roku!) inspirowała się w swoim równie niepokornym i niestandardowym życiu silnymi Angielkami, pisząc o sobie „Jestem potomkinią pokoleń rolniczek i tkaczek z Lancashire; upartych, trzeźwych, twardo stojących na ziemi.” Czerpiąc inspirację ze swoich korzeni i kierując się przede wszystkim swoim własnym zdaniem zyskała ogromną sławę jako artystka – zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w Stanach Zjednoczonych (a potem w innych krajach), a w chwili śmierci była właścicielką 4000 akrów (1618 hektarów) ziemi w rejonie Lake District, jednym z najpiękniejszych i najbardziej cenionych przez turystów zakątków Anglii.

Czy Ewa Tiele-Winckler także kierowała się przykładem silnych śląskich osobowości? Bo bez wątpienia sama taką była.

PS. Jutro po raz pierwszy udaję się do Bytomia-Miechowic. Chcę podążyć miechowickim szlakiem, zobaczyć ruiny zamku Tiele-Wicnklerów i park, który zwyciężył w konkursie „Akcji dla Księstwa”. Wkrótce relacja, oczywiście na blogu.

————————————–

Polecam:

Domek Matki Ewy – wcześniej wspomniany blog. Bezcenne źródło informacji o Ewie Tiele-Winckler, pełne przedwojennych, jak i współczesnych zdjęć.

Kobieta w dziejach i współczesności Bytomia/ Magdalena Goik, Edyta Horwat, Izabella Wójcik-Kühnel; [red. katalogu: Elżbieta Giszter; współpr. Barbara Drobny]. Bytom: Muzeum Górnośląskie, 2011.

Mateczka Ewa/Edward Wieczorek. „Style: Śląski Magazyn”, nr 34, 2013, s. 18-19.

Matka Ewa z Miechowic: Ewa von Tiele-Winckler (1866-1930)/ pod. red. Jana Szturca. Katowice: Wydawnictwo „Głos Życia”, 2006.

Matka Ewa 31.X.1866 – 21.VI.1930/ Eva von Tiele Winckler; [red. Rudolf Pastucha; tł. i oprac. Anna Sikorska]. Katowice: Wydawnictwo „Głos Życia”, 1998.

Szlakiem Matki Ewy – jeden z najważniejszych linków w sieci, jeżeli chodzi o omawianą postać. Mapa Szlaku Matki Ewy, jej życiorys, krótka historia Miechowic… Wszystko, czego nam potrzeba.

Tiele-Wincklerowie: arystokracja węgla i stali/ Arkadiusz Kuzio-Podrucki.  Bytom: Oficyna Monos – Krzysztof Kudlek, 2006.

Magdalena

Reklamy

From → Osoby, Różne

3 Komentarze
  1. Alicja Rymaszewska-Paszek permalink

    Witam, za bardzo fajnego bloga wystawiam nominację do Liebster Blog Award. Po szczegóły zapraszam tutaj: http://kuchniabezstresowa.blogspot.com/2014/03/liebster-blog-award.html

Trackbacks & Pingbacks

  1. Szlak Matki Ewy w Bytomiu-Miechowicach – 2.03.2014 | Odkrywając Śląsk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: