Skip to content

Joanna Schaffgotsch, zwana śląskim Kopciuszkiem

26 lutego 2014

Joanna Schaffgotch to postać, która na zdrowy rozum nie powinna istnieć, ale jednak żyła naprawdę! Historie takie jak jej znamy głównie z bajek. Nie bez powodu nazywana jest „śląskim Kopciuszkiem”. A jednak ta historia wydarzyła się w rzeczywistości.

Historię Joanny poznałam mniej więcej jesienią 2010 roku. Absolutnie mnie zszokowała. Nie potrafiłam sobie do końca uświadomić, że to autentyczna postać historyczna, a nie kolejna z disneyowskich księżniczek, dopóki nie zobaczyłam jej zdjęcia na ścianie zwiedzając Elektrociepłownię Szombierki w czasie Industriady w 2012 roku. Czasem tak jest – coś wiemy, ale sobie tego do końca nie możemy uświadomić. Jej postać była też jednym z czynników, które zmotywowały mnie do prowadzenia bloga o Śląsku.

Joanna Gryzik. Mała dziewczynka z biednej rodziny, urodzona w 1842 roku w Porębie (obecnie dzielnicy Zabrza). Jej ojciec był robotnikiem w hucie cynku Karola Goduli, a matka podobno służącą u śląskiego potentata hutniczego, jednego z najbogatszych ludzi w historii Śląska w ogóle.


Karol Godula miał niewątpliwy talent do pomnażania majątku i zarządzania nim, ale z tego co wiadomo – nie był człowiekiem szczególnie wylewnym, a po napaści, wynikiem której była m. in. deformacja jego twarzy, zupełnie zamknął się w sobie. O Karolu Goduli powstało kilka książek, a także strona internetowa ze stosunkowo szczegółowym opisem jego życia: Karol Godula – biografia. Dość powiedzieć, że – szczególnie od pewnego momentu – ludzie stronili od niego, i wzajemnie. Nie miał też potomków, i zasadniczo pisze się o nim, że prowadził życie mizantropa i milczka zamkniętego w swoim drewnianym domu (choć posiadał kilka pałaców i niemałe ziemie).

Nic zatem dziwnego że wzruszyć go miał gest małej Joanny, która podbiegła do niego któregoś dnia z bukietem kwiatów. Karol Godula zdecydował się przepisać na nią niemal cały swój majątek. W razie bezpotomnej śmierci Joanny jego majątek miałyby przejąć dzieci jego siostry. Nietrudno się domyślić, że życie Joanny zostało w ten sposób zagrożone. Ale i tutaj sprawy potoczyły się jak w bajce – jej opiekunowie umieścili Joannę w klasztorze Urszulanek we Wrocławiu, tam dorastała. Po opuszczeniu klasztoru Joanna zamieszkała w domu prawnika i doradcy Goduli – Maksymiliana Schafflera. On to wystarał się u króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV o tytuł arystokratyczny dla swojej podopiecznej, i tak Joanna uzyskała nazwisko Schomberg-Godula.

W 1858 roku poślubiła hrabiego Hansa Ulricha Schaffgotscha, przedstawiciela starego śląskiego rodu. Czy było to małżeństwo zawarte z rozsądku, czy z miłości – trudno powiedzieć. Do tego małżeństwa to Joanna wnosiła swój ogromy majatek, Hans Ulrich – niepierworodny syn, nie dziedziczący rodzinnych dóbr raczej tylko arystokratyczny splendor. Przeżyła z nim szczęśliwie 50 lat, mieli czworo dzieci: syna i trzy córki.

Małżonkowie po ślubie kupili Kopice wraz z pałacem, w którym zamieszkali. Pałac w Kopicach, dziś przedstawiający dość smutny widok, był owego czasu spektakularnie piękną posiadłością. To jeszcze bardziej przydaje Joannie bajkowego charakteru, ale warto tutaj zwrócić uwagę na to, że mimo wszystko była to kobieta z krwi i kości. Nie tylko (mimo swojego niskiego pochodzenia) błyszczała na salonach, ale także osobiście zarządzała majątkiem odziedziczonym po śląskim potentacie cynkowym. Nie tylko potrafiła go nie przepuścić, ale wręcz pomnożyła. Dzięki jej hojności powstało na Górnym Śląsku wiele szkół i kościołów, w testamencie zapisała także pieniądze na rzecz służby pałacowej w Kopicach, sióstr szarytek we Wrocławiu i zakładów dla głuchoniemych we Wrocławiu i Raciborzu.

Jej dzieci zawarły korzystne małżeństwa z przedstawicielami najznamienitszych rodów w Europie.

joanna_schaffgotschJoanna Schaffgotsch z mężem, Hansem Ulrikiem Schaffgotschem. Hans był od niej starszy o 11 lat, pamiętajmy jednak, że w XIX wieku było to normą.
Czy dobrze widzę, że Joanna ma na szyi korale z krzyżem? Kolor korali na tej monochromatycznej fotografii sugerowałby, że są one wykonane raczej z jasnego kamienia (jasnego bursztynu?) niż z koralowca, ale kto wie…

Joanna posiadła tę trudną sztukę połączenia szczęśliwego życia rodzinnego z zarządzaniem ogromnym majątkiem i do tego angażowaniem się w działalność społeczną. Możemy powiedzieć: żyła w XIX wieku, a w każdym razie była kobietą tej epoki. Wtedy rozwody nie były na porządku dziennym. Pomagać jej mogła także silna na Śląsku tradycja dbałości o rodzinę. Jeżeli spojrzymy na inne kobiety jej czasów, znajdziemy Waleskę Tiele-Winckler, która podobnie jak Joanna założyła rodzinę, co nie przeszkodziło jej m. in. w działalności charytatywnej. Jedna z jej córek, Ewa von Tiele-Winckler wybrała co prawda inną drogę, i zostawszy diakonisą spędziła całe życie na ciężkiej pracy na rzecz sierot i bezdomnych dzieci, a także na kierowaniu działalnością sióstr zakonnych i przygotowaniem ich do pracy misyjnej. Mamy wszelkie podstawy, aby sądzić, ze była szczęśliwa w swym świadomym wyborze.
Ale znajdziemy także postaci, których życie potoczyło się zgoła inaczej. Jedną z nich jest naturalnie księżna Daisy von Pless, która zmarła co prawda dopiero w latach 40. XX wieku, ale dorastała jeszcze w czasach epoki wiktoriańskiej. Na swój specyficzny sposób szczęśliwe na początku małżeństwo Hochbergów rozpadło się w końcu z hukiem, a mąż Daisy wywoławszy głośny skandal dostał wnet za swoje, zdradzony przez druga małżonkę ze swoim własnym synem, a jej pasierbem. Co wywołało zresztą nie mniejszy skandal. Co prawda Daisy ze Śląska nie pochodziła, lecz przybyła tutaj w wieku nastoletnim i spędziła większość życia. Nie jest zatem możliwe, aby w specyfika tego regionu nie wpłynęła na nią i nie stała się jej integralną częścią.

Zastanawiając się nad niebanalnymi postaciami kobiet na Śląsku, które żyły, lub też przynajmniej dorastały w XIX wieku znajduję  te trzy postacie: Joannę Schaffgotsch, Ewę von Tiele-Winckler i Daisy von Pless. Każda z nich w pewien sposób łamała stereotypy epoki, każda z całą pewnością odznaczała się bardzo silną osobowością i nadzwyczajną pewnością siebie. Każda z nich, bez względu na to jaką drogę wybrała, zajmowała się działalnością społeczną. Każda w taki czy inny sposób dbała o rodzinę, co często uważane jest za wyjątkowo silną właściwość Ślązaków.

Wszystkie te trzy kobiety mogą stanowić źródło niewyczerpanej inspiracji. Trudnej inspiracji, bo przyglądając się ich dokonaniom trudno nawet zawiązać rzemień u ich sandałów. Ale zawsze warto próbować. Inspiracji nigdy za wiele.

——————————————-

Polecam:

Bajka o śląskim Kopciuszku (blog Historia magistra vitae) – artykuł w którym krótko, ale obrazowo opisano losy Joanny Schaffgotsch. Stosunkowo przyjazny graficznie. Ulubiony artykuł Waszej autorki na temat Joanny Schaffgotsch. Może dlatego, że pierwszy?

Joanna Schaffgotsch: Górnośląski Kopciuszek – w artykule na temat Joanny znajdziemy m. in. piękne archiwalne zdjęcia pałacu w Kopicach.

Kopice – zamek rodziny Schaffgotsch.

Jako że nie powstała jeszcze książka na temat samej Joanny Schaffgotsch, informacje o niej znajdziemy w kilku dziełach dotyczących Karola Goduli:

Godulowa saga: rzecz o Karolu Goduli/ Jerzy Buczyński. – Czerwionka-Leszczyny: Agencja Reklamowo-Wydawnicza VECTRA, 2012.

Karol Godula – pionier przemysłu cynkowego na Górnym Śląsku/ Jan S. Dworak. Opole: Państwowy Instytut Naukowy – Instytut Śląski; Ruda Śląska: Związek Górnośląski. Koło Nowy Bytom, 1995.

Zostać milionerem według Karola Goduli/ Krzysztof Lewandowski. – Katowice: ASPiK, 2010.

Magdalena

Reklamy

From → Osoby, Różne

15 Komentarzy
  1. Justyna permalink

    A ja polecam książkę Gustawa Morcinka pt. „Pokład Joanny” – w historię pewnego pokładu w pewnej kopalni wpleciona jest zbeletryzowana historia życia Joanny – tam też pierwszy raz spotkałam się z tą postacią.

  2. stoik0 permalink

    czy w tekście nie ma przypadkiem błędów w datach? Wydaje mi się, że bohaterka urodziła się w 1848.. czyli XIX wieku a nie XX…

  3. Kriss permalink

    O Joannie pisze także Krzysztof Lewandowski w książce „Guido Henckle von Donnermarck. Życie skandalisty”. Także o Daisy i najciekawszej kobiecie tamtej epoki na Górnym Śląsku Blance Paiva (Teresie Lechmann)

  4. Uwielbiam Aśkę. Ona była po prostu super.

  5. Asia permalink

    Witam! Joanna urodziła się w roku 1842 a nie 1948. W 1848 w wieku 4 lat została spadkobierczynią Goduli, który wtedy zmarł. Polecam książkę Godulve silva rerum, która rozprawia się z mitami o Karolu Goduli i jest najwazniejszą publikacja jaka ukazała się od czasów Dworaka (1979)

    • Dziękuję, zapoznam się z książką jeżeli uda się ją zdobyć (niestety jak widzę, nie ma nawet w Bibliotece Śląskiej, więc przypuszczam, że może być trudno). Czy ma Pani informację gdzie można tę książkę wypożyczyć?

Trackbacks & Pingbacks

  1. Ewa von Tiele-Winckler. Jej własna droga | Odkrywając Śląsk
  2. Miejsce na spacer – Kalwaria Panewnicka | Odkrywając Śląsk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: