Skip to content

„Źle urodzine. Reportaże o architekturze PRL-u” Filipa Springera

28 września 2013

Książka została opublikowana w 2011 roku. Wypłynęła bardzo silnie w ważnym dla Katowiczan momencie – w momencie protestów przeciwko zburzeniu katowickiego dworca PKP i jego tragicznej rozbiórki. Dlaczego po nią wtedy nie sięgnęłam – trudno powiedzieć. Może z braku czasu, lenistwa, wielu spraw… Nadszedł jednak najwyższy czas i dobra okazja aby po tę książkę jednak sięgnąć – wydanie nowej książki autora, pt. „Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni”. (O niej wkrótce).

„Źle urodzone” to reportaże o architekturze. Sam pomysł jest zaskakujący. Sięgając po tę książkę inaczej ją sobie wyobrażałam. Ot, przyzwyczajenie. Autor w książce prowadzi narrację rozpatrując opisywane obiekty z rozmaitych stron. Widać, że aby napisać „Źle urodzone” musiał wykonać ogromną pracę. Obfotografować wiele miast, przeprowadzić wiele rozmów. Wiele przeczytać. Szczegóły tutaj zawarte zadziwiają swoją detalicznością. Autor brzmi, jak gdyby opisane obiekty były jego bliższą lub dalszą rodziną. Jak gdyby znał je od dzieciństwa, lub przynajmniej od wielu lat.
Mamy tutaj wypowiedzi architektów, i osób które w ich dziełach mieszkają, używają ich, przechodzą obok nich codziennie. Te dwie strony często stoją wobec siebie w opozycji. Nie ma brązowienia. Nie ma wymyślania, że wszystko jest cudownie, podczas gdy nie jest. Nie ma jedynej słusznej racji. Jest rzetelne dziennikarstwo.

Samego Śląska dotyczą tutaj trzy rozdziały: „Brutal”, „Demiurg w pustce” oraz „Buszko i Franta idą na wojnę”.

Brutal

Poszło o brud. Bo na tym dworcu rzeczywiście zawsze było brudno, pewnie brudniej niż na wielu innych polskich dworcach. Nie ulega też wątpliwości, że było to jedno z najbardziej znienawidzonych przez podróżnych miejsc w Polsce.
(Filip Springer, „Źle urodzone”, s. 120-123)

Rozdział dotyczy naturalnie wyburzonego i odbudowanego dworca PKP w Katowicach. Sprawy, którą wielu z nas żyło w 2010 roku. Wielu z nas śledziło wtedy publikacje prasowe i facebookowy profil „Brutal z Katowic”. Wielu z nas protestowało przeciw wyburzeniu Brutala. Nie udało się. Wiedzieliśmy z prasy na temat złych i błędnych decyzji, oraz na temat zwykłych przekrętów.

Początkowo nic nie zapowiadało tragedii. Oczywiście tu i ówdzie pojawiły się głosy wzywające do wyburzenia dworca, jednak póki nie było dla niego alternatywy, nikt nie traktował ich poważnie. W końcu jednak pojawił się w Katowicach inwestor, hiszpańskie konsorcjum Neinver, gotowe połączyć funkcje dworca z nowoczesną galerią handlową. Takie rozwiązanie wprowadzono już w Krakowie i Warszawie (na Dworcu Wileńskim), dlaczego więc nie miałoby się udać także tutaj? Zaniepokojonych miłośników architektury inwestor uspokajał, że cenne kielichy zostaną zachowane i wkomponowane w bryłę nowej, pięknej, nowoczesnej i pachnącej galerii.
(Filip Springer, „Źle urodzone”, s. 123)

Dalszy ciąg znamy. Mimo tego że wielu z nas zna całą sprawę naprawdę dobrze, ten rozdział warto przeczytać nie tylko dlatego, ze jest on kawałkiem naprawdę dobrego reportażu. Przebieg całego procesu niszczenia Brutala z Katowic rozpisany na 12 stronach ze zdjęciami robi piorunujące wrażenie. Szczególnie na tych, którzy uczestniczyli w obronie dworca, a wśród nich była także pisząca te słowa.

Demiurg w pustce

Kto nie zna Mieczysława Króla, ten pozna go tutaj. Kto nie wie, dlaczego centrum Katowic wygląda tak jak wygląda, ten będzie wiedział po 26 stronach „Demiurga w pustce”. Superjednostka, Pałac Ślubów, Koszutka. Głównie Superjednostka. I kolejne bliskie spotkanie z pomysłami Le Corbusiera. Wypowiedzi architekta, wypowiedzi mieszkańców jednostki mieszkalnej, wypowiedzi zwolenników i przeciwników tego typu rozwiązania. Przeczytanie tego rozdziału to doświadczenie którego nie da się opisać, trzeba go przeżyć samemu. Podobnie jak innych rozdziałów. Także tego o Buszce i Francie.

Buszko i Franta idą na wojnę

Nie ma Buszki i nie ma Franty. Jest tylko Buszko i Feanta. Wypowiadane jednym tchem. Jeden zdanie zaczyna, a drugi je kończy. Amen.
(Filip Springer, „Źle urodzone”, s. 210)

Historia znajomości i współpracy architektów, Osiedle Tysiąclecia, spory o ochronę Osiedla Tysiąclecia a także Ustronia-Zawodzia jako zamkniętych zespołów architektoniczno urbanistycznych. Kolejne 20 stron reportażu najlepszego sortu na temat śląskiej architektury.

„Źle urodzone” to jedna z tych z rzadka trafiających się książek, po których przeczytaniu nie jest się już tym samym człowiekiem. Kto będzie czuł się nienasycony po zamknięciu tylnej okładki ma jeszcze oprócz „Wanny z kolumnadą” i „Miedzianki” jeszcze jedno odpowiednie miejsce. Filip Springer prowadzi blog: Springer Blog. To dobre miejsce w sieci.

źle_urodzone

Źle urodzone: reportaże o architekturze PRL-u/ tekst i fot. Filip Springer. Kraków: Wydawnictwo Karakter, cop. 2011.

Magdalena

Reklamy

From → To sie czyto

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: