Skip to content

List od Czytelnika, mieszkańca willi Daisy

31 lipca 2013

„Szanowna Pani,

z dwumiesięcznym opóźnieniem (…) postanowiłem do Pani napisać, tym bardziej, że znalazłem wreszcie odpowiedź na nurtujące mnie pytanie odnośnie choroby Daisy. Otóż w książce W. Johna Koch`a pt.”Daisy von Pless, Die Fuerstliche Rebellin”, wyd. Ullstein 1990, przeczytałem, że chorowała ona na postępujący paraliż, musiała korzystać z wózka i zmarła prawdopodobnie wskutek tej choroby.

Jej opiekunka Dolly skarżyła się, że Daisy przyjmuje tylko pokarmy płynne, bo ma trudności z połykaniem. Czy to była choroba Heine-Medina, tego nie da się ustalić. Już w czasie wojny jakiś lekarz ze Szczawienka (Niedersalzbrunn) postawił diagnozę MS (Sclerosis Multiplae). Myślę, że ówczesna wiedza o polimyelitis była ograniczona i ufiksowana na zachorowalności dziecięcej. Dlaczego tak uparcie szukałem jakiejś informacji u biografów Daisy. W drugiej połowie lat 40-tych nie mieszkaliśmy jeszcze w Willi nr.2 w Zamku, lecz w pobliżu, przy   ul. Młynarskiej 18 d. To też był budynek należący do Ds.Z.P.W (Dolnośląskie Zjednoczenie Przemysłu Węglowego), w którym mój Ojciec był głównym mechanikiem. W tym budynku zajmowaliśmy parter, a na piętrze mieszkała rodzina dyrektora administracyjnego tegoż Zjednoczenia. Moi rodzice byli z sąsiadami zaprzyjaźnieni, także my, dzieci przyjaźniliśmy się ze sobą. W ich mieszkaniu (służbowym) było sporo mebli i lamp z willi Daisy. I oto w 1948 roku dziewczynka (mieliśmy wtedy po 12 lat) zachorowała nagle na Heine Medina. Śliczna, wysportowana, inteligentna, doskonała w szkole i taka, z którą można “konie kraść” z dnia na dzień staje się kaleką. Jest sparaliżowana od pasa w dół. Straszne. Miałem jeszcze długo potem z nią kontakt, mimo, że, gdzieś około 1954 r. przeprowadziliśmy się do Willi Daisy, a oni wrócili do Katowic chyba jeszcze na początku lat 50-tych. Po tym jak skończyłem Medycynę we Wrocławiu nie opuszcza mnie myśl, że ten Wirus, który spowodował chorobę Daisy, zaraził też tę dziewczynę. Musiał się gdzieś w meblach, lub w abażurach przechować. Dla wirusa to żaden problem. W biografii Koch`a jest kilka zdjęć. M.in. jest zdjęcie willi, w której miałaby mieszkać Daisy. Moim zdaniem to nie jest ta willa. Na zdjęciu uwidoczniona jest Willa Nr 1, to jest ta willa, w której mieszkał wyłącznie Naczelny Dyrektor Zjednoczenia i nikt inny. Przeczy temu drobny fakt, mianowicie listy, które pisała Daisy do syna miały adres zwrotny: Ftriedlaenderstr. 43. To był długi czas nasz adres: Moniuszki 43. Willa Nr 2 miała piękny taras od strony południowej, z przepięknym widokiem. Wspominała o tym często Daisy w listach do syna . Tego Willa Nr 1 nie miała. Poza tym poznałem Willę Daisy tuż po wojnie. To było czarowne miejsce, w pięknym parku i pamiętam, że była tam winda, której z chwilą naszego wprowadzenia się tam już nie było. (…)

Serdecznie pozdrawiam.
Andrzej Kijonka”

willa_daisyObrazek pochodzi z facebookowego profilu Fundacji Księżnej Daisy von Pless.

Magdalena

Reklamy

From → Osoby, Różne

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: