Skip to content

A potem… wolontariat w Śląskim Ogrodzie Botanicznym

28 lutego 2013

To były niezwykle miłe soboty. Co prawda trzeba było wstać skoro świt, aby dojechać pod AWF, następnie przesiąść się na linię nr 27 do Mikołowa-Mokrego, bądź też dotrzeć na Pętlę Brynów, a następnie przejść na Brynów Kościuszki, a następnie przesiąść się na linię nr 27 do Mikołowa-Mokrego (ewentualnie zrobić to samo, dojechać do Mikołowa, po czym przesiąść się na linię do Mikołowa-Mokrego, to rozwiązanie jednak Wasza autorka odrzuciła na wstępie), a następnie odbyć około piętnastominutowy spacer z przystanku autobusowego do siedziby Śląskiego Ogrodu Botanicznego przy ul. Zamkowej. Lecz potem piło się dobrą kawę, zabierało łopatkę, grabki, rękawice i już kilka kroków za płotem znajdowało się ericarium, czyli kolekcja wrzosów przydzielona pod opiekę.

Poranne spacery tą dzielnicą przywodziły na myśl minione wakacje w Wielkiej Brytanii, w jednym z niewątpliwie najbardziej uroczych jej regionów – Lake District, magicznej Krainie Jezior, pełnej pól, kamiennych płotków, gór mieniących się wszystkimi kolorami, pachnącej rosą, absolutnie zachwycającą.Kiedy na mikołowskich trawach jeszcze nie wyschły krople wody, w powietrzu unosił się ten charakterystyczny zapach poranka, a słońce rzucało cienie w ten najbardziej właściwy, przemawiający do wyobraźni sposób.

Najbardziej zaskakującym momentem była jedna z sobót, kiedy przyjechałam do wrzosów, którymi opiekowałam się już 2-3 miesiące, i znałam je jako małe, zielone krzaczki. I zobaczyłam barwny dywan, całą rozpiętość odcieni fioletu, a pomiędzy tym biel, barwy wpadające w róż… Oczywiście, wiedza o tym że wrzos ma przecież różne barwy, nie tylko wyblakły liliowy (?) jak na obrzerzach lasów, zupełnie nie zmieniła tego niesamowitego wrażenia. Doświadczenia z rodzaju tych, których nie da się opisać, gdyż każdy możliwy opis zabrzmi banalnie. Tak samo jak nie da się opisac tego momentu, w którym stwierdzamy że Śląsk, na którym miały znajdować się tylko kopalnie, jest regionem zielonym, pełnym energii, innowacji, różnorodności, wspaniałych ludzi, kultury, starych posiadłości, zamków, i historii – często nieprawdopodobnych, a jednak prawdziwych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERADywan wrzosów. Już po pracy nad wyrywaniem trawy, usuwaniem gałązek, wyrywaniem samosiejek.
Zdjęcie wykonane w roku 2010.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAZanim tutaj przyjechałam, nie wiedziałam, że wrzosy moga mieć tyle kolorów, i że fiolet ma tyle odcieni. to piekno da sie docenić tylko doświadczając go na żywo. We wrześniu.
Zdjęcie wykonane w 2010 roku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zapraszam na stronę Śląskiego Ogrodu Botanicznego: http://www.sibg.org.pl/

Magdalena

Reklamy

From → Różne

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: