Skip to content

Daisy von Pless o Książu

31 października 2012

Daisy o posiadłości w Książu, którą jak wynika z jej zapisków – wolała od Pszczyny, pisała obszernie w pamiętnikach, czyniąc różne uwagi, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Tak pisze o tym ogromnym, imponującym zamczysku, znajdującym się ówcześnie w Niemczech, w Fürstenstein:

Zamek Książ jest pięknie położony: wieńczy okrytą sosną skałę na wysokości powyżej 200 stóp na południowy zachód i północ i dominuje nad ogromnym obszarem z wiejskimi lasami, jeziorami i szerokimi połaciami równin, które bledną w porównaniu z odległymi śląskimi górami. Wiele ze starych pokoi, w jednej części domu, znajduje się faktycznie w skale i aby dojść do tej części zamku, należy przejść przez kamienny most, który łączy rzekę płynącą daleko w dół poniżej dna głębokiego wąwozu. Wszystkie drogi do zamku stopniowo wznoszące i zbliżające z każdego kierunku, to stale zwierająca się perspektywa zachwycającej cudowności.

Zdjęcie lotnicze pałacu w Książu i jego tarasów, wykonane w latach 30.
Zdjęcie pochodzi ze strony: www.daisyvonpless.wordpress.com.

Zamek jest usytuowany w pobliżu zachodniej granicy Śląska, gdzie styka się z tym, co było czeską granicą w malowniczej górskiej krainie znanej w Niemczech jako Sudetengebirge. Pierwotnie była to forteca otoczona fosą i Burgwarte lub wieżą strażniczą i została wzniesiona w celu obrony granicy przez księcia świdnickiego Bolka I w 1292 r. Ale w tamtych czasach fortece stale zmieniały właścicieli, a więc jakiś czas potem zamek przeszedł w ręce rycerza Konrada I von Hochberg z Giersdorfów, założyciela linii ksiąskiej, do potomków którego należy on do dnia dzisiejszego.
Z bramy głównego parku wspaniała aleja lipowa stopniowo wiedzie do wejściowych wież strażniczych i przechodzi przez zewnętrzne i wewnętrzne podwórko – dziedziniec ozdobiony kwiatami, aż do głównego wejścia od fasady wschodniej.

Taras środkowy zamku w Książu, na pierwszym planie fontanna.
Zdjęcie z lat 20.
Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.daisyvonpless.wordpress.com.


Tak naprawdę Książ nie jest spokojnym miejscem. Niemożliwe jest nawet chodzenie po trawie, by nie być w zasięgu wzroku służących. Idąc na spacer trzeba zawsze przejść obok muszkietera, a tarasy są twarde i zimne, a poza tym widać na nich stale starych mężczyzn i kobiety, którzy ciągle coś robią. Moim zdaniem są za bardzo uporządkowane i zbyt oficjalnie wyglądają. Nie ma narożnika, który by nie był wypełniony rozmaitymi kwiatami, , na których tańczą motyle i brzęczą pszczoły. Są tam róże jakiegoś szczególnego gatunku. Poza lasami, w Niemczech każde drzewo rośnie według jakiegoś standardu – klony, bez, rumianek, wszystko. Dokładnie pod koniec zimy, gdy te białe biedne roślinki myślą, że nikt się o nie nie troszczy, zaczynają się rozsady. Wszystkie młode pędy, młode gałązki są podcinane. Muszą bowiem rosnąć, żyć i kwitnąć według pewnej reguły. Dlatego też wiele ogrodów niemieckich wygląda tak, jak niemiecka gospodyni w sztywnym bawełnianym szlafroku, z oczami spuszczonymi w dół, w białych bawełnianych pończochach, w wysokich czarnych butach i z mnóstwem warkoczyków na głowie. Takie ogrody przypominają paprocie. A paprocie według mnie są takie akuratne – bez koloru, zapachu, czy nawet tajemnicy. Są jak pani Pruderia świata roślin. Książ zawsze kojarzył mis ie z samotnością. Być może dlatego, ze dla mnie leży on w zupełnie obcym kraju.
Gdyby tylko byli tam jacyś mili, prości, wiejscy sąsiedzi, zamiast plotkujących, zazdrosnych i ograniczonych umysłowo hrabin i hrabiów, jakżesz to zmieniłoby o nim moje zdanie. W księżycowe noce zwykłam przechadzać się po tarasach sama, podchodzić do schodów, słuchać rozmów po niemiecku, wąchać zapach cygar i wsłuchiwać się w szum rzeki w dolinie, który mi przypomina o morzu w Newlands – jedna fala przychodzi po drugiej, tak zawsze było i będzie. Ten kraj mnie drażni.

Polecam:

Książ utracony – fotografie przedwojennych wnętrz zamkowych

Bajkowy ogród na skale – tarasy Książa

Na podstawie:

Taniec na wulkanie: [1875-1918]: Daisy Hochberg von Pless; tł. [z ang.] Mariola Palcewicz. Kraków : „Arcana”, 2002.

Magdalena

Reklamy

From → Różne

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: