Skip to content

Industriada 30.06.2012 – Elektrociepłownia Szombierki

27 lipca 2012

Wieża zegarowa, cztery kominy i sala produkcyjna jak z pałacu. Drewniane sklepienie, witrażowe zdobienia okien, w barierkach kute z metalu kwiaty. Elektrociepłownia Szombierki. Cel tegorocznej Industriady.

Industriada na dobre zagościła w corocznym kalendarzu imprez Śląska. W tym roku zdarzyła się jedna z niewielu okazji, aby odwiedzić zabytkową Elektrociepłownię Szombierki. Obiekt jest w posiadaniu prywatnego inwestora, i na chwilę obecną nie można go zwiedzać. Udostępniono go zwiedzającym wyjątkowo, z okazji tej właśnie imprezy.

Przed budynkiem elektrociepłowni. Na jej terenie stoją cztery kominy. Szczególną uwagę zwraca wieża zegarowa. Zegar niestety na co dzień nie działa – jest zbyt kosztowny w utrzymaniu. Uruchomiono go specjalnie z okazji Industriady.
Cały kompleks budynków zaprojektowali sławni architekci, Georg i Emil Zillmannowie, znani nam głównie z projektu osiedla Nikiszowiec w Katowicach.

Fot. Paweł Niewiadomski

Rozmiary budowli są imponujące. Otoczenie wygląda także dość postindustrialnie. Obok drogi prowadzącej do wejścia mamy most nad torami kolejowymi, a nad nią rurę.
 Fot. Paweł Niewiadomski

Na ścianach w części biurowej wiszą rysunki elektrociepłowni, a także zdjęcia rodzinne Joannay Schaffgotsch – niegdysiejszej właścicielki elektrociepłowni, dziedziczki po Karolu Goduli, zwanej często „śląskim Kopciuszkiem”, ze względu na jej niecodzienną historię życia.
W jednym z gabinetów dyrekcji zachowały się nieliczne meble i wyposażenie biurowe. Mamy tutaj m. in. marmurowe umywalki z lustrami, zamykane dyskretnie w szafach.

W budynku elektrociepłowni, czyli – zakładu produkcyjnego, zastosowano w oknach ozdobne elementy. Także na metalowych barierkach w innej części fabryki wykonano ozdobne kwiaty. Nie były to rozwiązania standardowe, nasz przewodnik zwrócił uwagę na unikatowość tychże rozwiązań – hale fabryczne powinny być utylitarne, nie piękne – Elektrociepłownia Szombierki jest od tej reguły szczególnym wyjątkiem.
 Fot. Paweł Niewiadomski

Hala produkcyjna. Przypomina w wielu elementach salę balową pałacu. Drewniane sklepienie działa na wyobraźnię, odrobinę przypomina autorce sufit Starej Biblioteki Trinity College w Dublinie. Brakuje tutaj tylko ozdobnych regałów i popiersi filozofów.
Wyposażenie hali zostało rozkradzione przez armię radziecką, wywiezione do Rosji i nigdy nie zamontowane w innym zakładzie – bezmyślnie, bezpowrotnie zniszczone.
Fot. Paweł Niewiadomski

W elektrociepłowni odbywają się imprezy artystyczne. W hali znajdziemy ślady po działalności artystów
– tutaj figury wykonane z gniecionych butelek i masy papierowej.

Fot. Paweł Niewiadomski

Któregoś dnia jeden z pracowników elektrociepłowni znalazł w czeluściach zniszczonych pomieszczeń pojemnik z szybkami. Przyjrzał się im bliżej. Szybki okazały się zawierać zdjęcia z czasu budowy elektrociepłowni. Plakaty ze zdjęciami wiszą obecnie w hali wzdłuż ścian, stanowiąc cenne świadectwo epoki.

Dach mniejszej hali produkcyjnej.

Dach… Postindustrialne zauroczenie.

Bariera metalowa zdobiona kwiatami.

Widok na niższą kondygnację…

…podłoga niczym w arystokratycznej posiadłości. Szkoda tylko, że bezustannie niszczeje. 
Fot. Paweł Niewiadomski

 Fot. Paweł Niewiadomski.

Fot. Paweł Niewiadomski.

 Fot. Paweł Niewiadomski.

Spękana, stara podłoga.

Podłoga widziana z góry. Tworzy ciekawe formy. Ubytki to zapewne ślady po usuniętych maszynach.

Korytarz, a na schodach także zdobiona barierka. pracownicy elektrociepłowni w pomieszczeniach obok korytarza chcieli stworzyć sale dla celów muzealnych, niestety działanie to okazało się niecelowe, gdyż obiekt w najbliższym czasie nie będzie pełnił tej roli.

Ściany i sufit po drodze do jednego z pomieszczeń, w którym sterowano procesami produkcyjnymi.
Czuć tutaj nieprzyjemny zapach.

Fot. Paweł Niewiadomski.

Fot. Paweł Niewiadomski.

Fot. Paweł Niewiadomski.

Po zwiedzaniu wnętrz krótki spacer po terenie elektrociepłowni. Spojrzenie na niezwykłą wieżę zegarową…

…i na budynek elektrociepłowni. Budynek niezwykły, zachował on bowiem w dużej mierze przedwojenny urok i klimat.

Do zobaczenia na kolejnej Industriadzie!

Polecam artykuły o Joannie Gryzik, później Schaffgotsch, niegdysiejszej właścicielce Elektrociepłowni Szombierki:

Bajka o Śląskim Kopciuszku

Najmłodsza milionerka świata

Magdalena

Reklamy

From → Różne

2 komentarze
  1. Zazdroszczę, że udało Ci się być tam z przewodnikiem. Magiczne miejsce. Dawniej robiono budynki praktyczne i ładne. Dzisiaj zostały już tylko praktyczne.

Trackbacks & Pingbacks

  1. Joanna Schaffgotsch, zwana śląskim Kopciuszkiem | Odkrywając Śląsk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: