Skip to content
Tags

Nysa

28 marca 2012

Wspomnienia z podróży rowerowej do Pragi – część 4, dzień 3.

Droga do Nysy z Prudnika popołudniem upływała w atmosferze oczekiwania na nocleg. Na przedmieściach znaleźliśmy się gdy było jeszcze jasno, jednak już w trakcie wjeżdżania do centrum słońce zaczynało gasnąć. To, co zapamiętałam z przedmieść Nysy to klimat amerykańskich filmów kręconych w dzielnicach industrialnych – słońce zachodzące nad fabryką, przypruszone rdzą rury. Ścieżka dźwiękowa Ennio Moricone do „Dawno temu…” szybko ustąpiła w głowie wspomnieniom ze Lwowa. Boczne ulice i skryte w nich kościoły, kamienice to niegdyś jasne, postarzałe, to uderzające przepychem niczym w Wiedniu… Ciało zmęczone, wyobraźnia wiecznie żywa.

Kościół pojezuicki w jednej z bocznych ulic. To on przywołał wspomnienie Lwowa.

Słońce już gasło nad wspomnianą ulicą, oświetlając kamienicę.

Bazylika pw.  św. Jakuba i św. Agnieszki w Nysie. Kościół często nazywany był (i jest) katedrą. Pochodzi z XV w., ma jeden z najbardziej spadzistych dachów w Europie o powierzchni 4 tysięcy m².

Wieża dzwonnicy obok bazyliki. Jedna z nielicznych ocalałych średniowiecznych wolnostojących dzwonnic w Polsce. Zaliczana do najcenniejszych zabytków Nysy. Jej budowy nigdy nie zakończono, gdyż według planów miała być ponad trzykrotnie wyższa, jednak nie pozwolił na to grunt, na którym stoi.

Obok katedry figura św. Jana Nepomucena, spotykanego przez nas we wszystkich śląskich miastach. W Nysie aż dwukrotnie, pod różnymi kościołami! Jak doniósł mi czytelnik blogu, w Nysie znajdują się aż 4 figury tego świętego.

Latarnie obok katedry z motywem gołębi. W sennym spoglądaniu w górę z chodnika dostrzegłam ten szczegół.

Wieczór po długiej drodze. Resztą siły powłóczyłam nogami wokół katedry, dookoła murów mnóstwo starych tablic. Brak siły aby je czytać. Szybko tylko przemykają przez głowę „barok”, „kapitałka”…

Trudno wszystkie tablice przeczytać, czcionki budzą jednak podziw. Tutaj zauważone kątem oka „Mariam Magdalenam” zwraca moją uwagę.

Gdy jedna osoba z pary siedzi na schodzie i pilnuje rowerów, druga zwiedza wnętrze katedry. Tą stara metodą odwiedziliśmy po drodze kilka kościołów. Jak małe dziecko w zachwycie opowiadaliśmy jeden drugiemu „a tam wisi taki obraz”, „a tam w rogu stoi taka rzeźba”, choć przecież druga osoba miała lada moment wejść zobaczyć to samo miejsce.

Ostatnie promienie słońca oświetlają figurę na fasadzie.

Patrzyłam na elementy kolejnej z katedr, przypominając sobie jedną z ulubionych książek „Notre Dame de Paris” – doskonałą „Katedrę Marii Panny w Paryżu”, rozpropagowaną przez ekranizacje jako „Dzwonnik z Notre Dame”. Kiedy Esmaeralda tańczy przed Notre Dame, a zrozpaczona matka z piwnicy przeklina Cyganów którzy ukradli jej córeczkę, podróżnicy przyglądają się fasadom. Może kiedyś odnajdziemy tajemniczy drugi pantofelek.

Rynek w Nysie.

Jedną z najbardziej charakterystycznych budowli w Nysie jest Wieża Bramy Wrocławskiej.

Przejeżdżamy obok pięknych budynków, nie sposób sfotografować ich wszystkich. Zmęczeni podróżnicy udający się na kemping – spoglądamy jeszcze na pojawiające się raz po raz za rogiem kamienice.

Wieczorem odnaleźliśmy kemping, rozbiliśmy namiot, umyliśmy się i poszliśmy spać. Kiedy załatwiamy formalności, na horyzoncie widać gasnące słońce, niebo w kolorze różu i fioletu. Porankiem składamy namiot, pakujemy się, i dopiero wtedy widzimy w jak ładną okolicę udało nam się trafić. Jezioro Nyskie.

Jezioro o tej porze roku i dnia (przed 10 rano) było jeszcze dość chłodne. Śmiałków, którzy odważyli się pływać policzyliśmy na palcach jednej ręki. Sama odważyłam się na wejście do kolan. Potem chwila odpoczynku na pisaku, i ruszamy dalejna Dolny Śląsk.

Magdalena

Reklamy

From → Różne

2 Komentarze
  1. Świetnie, że podróżujesz i odkrywasz! Nysa piękna, zazdroszczę Ci, że mogłaś ją zobaczyć! Bardzo sympatyczny ten Twój blog.

    Muszę dopisać do figury Nepomucena, że był on patronem mostów. Jeden taki Nepomucen znajdował się na przejściu granicznym w Mysłowicach nieco ponad 100 lat temu, ale było ich, jak piszesz wiele więcej.

    Zapraszam na mojego bloga, nie mam wprawdzie takiego literackiego talentu jak Ty, ale mam z pewnością wiele informacji, które mogą Cię zainteresować.

    • Dziękuję, zajrzałam na razie na moment – na pewno będę bywać częściej. Bardzo ładne zdjęcia kościoła Piotra i Pawła. Czy mogłabyś dać mi kontakt do siebie? Napisz proszę na priv: odkrywajacslask@gmail.com
      Pozdrawiam i życzę miłego blogowania!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: