Skip to content

Miejsca, w których żyła Daisy von Pless

15 sierpnia 2011

W ostatnim poście na temat Daisy von Pless poruszyłam temat księżnej pochodzącej z Wielkiej Brytanii, która trafiła na Śląsk poślubiwszy niemieckiego księcia Hansa Heinricha XV Hochberga. Dziś drodzy Czytelnicy postanowiłam przeanalizować w jakich posiadłościach mieszkała księżna Daisy od dzieciństwa do śmierci.

Daisy dzieciństwo spędziła w dwóch posiadłościach: zamku Ruthin w Denbingshire
i Newlands Manor w Hampshire.

Ruthin Castle w Denbingshire

Zamek Ruthin znajduje się w północnej Walii.  Historia zamku sięga ponoć czasów legendarnego Króla Artura, a jego historycznymi posiadaczami byli m. in.
Król Edward I, Henryk VIII i królowa Elżbieta I. Obecnie działa w nim hotel.

Zdjęcie  pochodzi ze strony: http://www.paranormalknowledge.com/articles/ruthin-castle-hotel.html

Obrazek pochodzi ze strony:http://theesotericcuriosa.blogspot.com/2009/12/edward-firecracker-patsy-cornwallis.html

Newlands Manor w Hampshire

Król Edward VII bywał tutaj ze swoją kochanką, jadał tutaj Nelson. O posiadłości krążą historie, jakoby była miejscem potajemnych spotkań tajemnego rządu. Posiadłość tak czy inaczej wygląda uroczo.

Zdjęcie  pochodzi ze strony: http://www.independent.co.uk/life-style/house-and-home/property/properties-of-the-week-six-to-view-424722.html?action=Gallery&ino=5

Zdjęcie pochodzi ze strony:http://theesotericcuriosa.blogspot.com/2009/12/edward-firecracker-patsy-cornwallis.html

Pszczyna

Pałac w Pszczynie jest niezwykły z wielu względów. Miedzy innymi dlatego, że jego wyposażenie niemal nie uległo uszczerbkowi w czasie wojny i później. około 80% wyposażenia zamku jest oryginalna i naturalnie pamięta czasy Daisy! W zamku znajduje się kolekcja największych luster w Europie. Jeżeli zwiedzamy zamek z przewodnikiem, dowiemy się wielu interesujących faktów związanych z jego historią bądź architekturą. Między innymi na klatce schodowej znajduje się okno, owalne z koronkową kombinacją szprosów, które jest tylko ozdobą, gdyż nie wychodzi na zewnątrz. Przy wielu drzwiach zamontowano klamki bardzo nisko, w ten sposób, aby trzeba było się do nich schylać. Miało to na celu sprawienie, aby lokaje nie zapominali kłaniać się przy otwieraniu tych drzwi.

W zamku znajduje się też biblioteka, bardziej niestety przetrzebiona niż reszta wyposażenia. Znajdują się w niej ciekawe druki, np. okolicznościowe, wydane z okazji ślubu książąt, na atłasie czy z atłasowymi okładkami.

Pałac jest otoczony przez piękny park, w którym można zobaczyć nawet specjalny wybieg dla Żubrów. Sama Pszczyna jest także mimo że małym, jednak niezwykle uroczym miastem, z mnóstwem pięknych domów i kamienic.

Muzeum Zamkowe w Pszczynie udostępnia na swojej stronie wirtualna wizytę. Polecam serdecznie!

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.zamek-pszczyna.pl/

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://story.gala.pl/zdjecia,232801,muzeum_zamkowe_w_pszczynie

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://story.gala.pl/member_home.php?llngUID=121315&datTS=1234047600&calendarTS=1234047600

Promnice

Zameczek myśliwski w Promnicach był ulubionym miejscem księżnej Daisy na Śląsku, gdyż przypominał jej swoją architekturą posiadłości Wielkiej Brytanii. Tutaj miała także swoją ulubioną komnatę, o której pisała w pamiętniku.

Obecnie w zamku działa hotel, który podobnie jak pszczyńskie muzeum, udostępnia na swojej stronie wirtualną wycieczkę.

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.mojekonferencje.pl/kobior–k-tych/hotel-noma-residence-zameczek-mysliwski-promnice

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.mapofpoland.pl/Tychy,zdjecie,3,35143,Zameczek-my%C5%9Bliwski-Promnice.html

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.polskiekrajobrazy.pl/Galerie/687:Gorny_Slask/15049:Zameczek_mysliwski._Promnice.html

Książ

Książ i jego okolice wiele zawdzięczały ks. Daisy, która po raz pierwszy pojawiła się na zamku 5 lipca 1892 r. Nowożeńcy byli serdecznie witani przez tłumy mieszkańców, zgromadzone na trasie przejazdu od dworca kolejowego w Świebodzicach do książęcej rezydencji. Młoda para otrzymała w prezencie od pracowników dóbr Książ i Krucz-Cieszkowo uroczysty adres, zawierający dedykację, wiersz i akwarele, przedstawiające widok ksiąskiego wąwozu i obu zamków. Całość umieszczona była w tece, wykonanej przez wrocławski zakład introligatorski Gebr. Somme’schen Atelier.

Daisy cieszyła się z przyjazdu do Książa, w którym poczuła się wielką panią, mając do dyspozycji lokajów, kamerdynerów, służące. Wszyscy oni mieli bardzo precyzyjnie określone zadania – księżna nie mogła np. sama sobie otwierać drzwi, czy zmieniać talerza na stole. A kiedy udawała się do spania, towarzyszyły jej dwie pokojówki. Nawet do toalety nie mogła iść sama, lecz w towarzystwie damy dworu lub pokojówki. Początkowo podobało jej się to, ale z czasem stało się nużące, a nawet krępujące, bo ciągle ktoś przy niej stał. Jedną z charakterystycznych postaci w Książu był mężczyzna w trójgraniastym kapeluszu, trzymający w ręku srebrna laskę, przepasany podwójną szarfą z herbem Hochbergów, stojący przy drzwiach od zewnętrznej strony. Jego zadaniem było sygnalizowanie służbie, że Daisy lub ktoś z jej rodziny właśnie nadchodzi…

Najważniejsze jednak było otoczenie Książa, wspaniały park i stworzony specjalnie dla Daisy, przez nią zaprojektowany „Ma Fantaisie”, usytuowany na zachód od zamku Książ. Była to miniaturowa posiadłość nad strumieniem, w stylu angielskim, gdzie chętnie spędzała wiele czasu. Według pomysłu Daisy zbudowano dwa, połączone gankiem, niewielkie domki kryte strzechą. Spiętrzono tam wody potoku, dzięki czemu utworzono niewielkie jeziorko. Wokół domków utworzono niewielki ogród wzorowany na tarasach angielskiej posiadłości rodziców Daisy – Newlands. Ich przytulne wnętrze dawało księżnej odpoczynek od nudnej etykiety europejskich dworów. Mogła tam w ciszy i samotności czytać książki przy kominku, wspominając angielskie czasy. W swoich wspomnieniach Daisy pisała, że były tu m.in. pozłacane meble w stylu Ludwika XV, a na ścianach wisiały obrazy i grafiki Morlanda i Angeliki Kaufmann.

Po rozwodzie z mężem mieszkała we Francji i Niemczech. W kwietniu 1935 r. powróciła do Książa, ale zamieszkała w jednym skrzydle budynku bramnego, bo zamek w okresie zimowym nie był ogrzewany, a większość osobistych przedmiotów z zamku była już wyprzedana. Po śmierci Hansa Heinricha XV była jedyną już przedstawicielką rodziny mieszkającą w Książu, bo obaj jej synowie, Hans Heinrich XVII i Alexander, mieszkali już za granicą.

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.artykuly.patka.info.pl/2010/03/22/ciekawe-miejsca-na-dolny-slasku/

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.ksiaz.walbrzych.pl/galeria_zdjec.html

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.ksiaz.walbrzych.pl/galeria_zdjec.html

Wałbrzych

W 1941 r. została wyrzucona przez władze niemieckie z zamku Książ i zamieszkała w swojej willi w Wałbrzychu, gdzie usługiwała jej tylko jedna służąca. Ostatnie miesiące i dni życia spędziła tam w niedostatku, a zmarła na udar serca, w samotności, wieczorem 29 czerwca 1943 r., w swojej willi przy ul. Kościuszki 43.

Willa jest obecnie bardzo zaniedbana i wymaga pilnego remontu.

Obrazek pochodzi ze strony: http://forum.investmap.pl/post65749.html

Obrazek pochodzi ze strony: http://wielgus71.wordpress.com/2009/02/14/willa-ksieznej-daisy/

Książ – mauzoleum Hochbergów

Ostatni budynek, o którym będzie mowa to kaplica grobowa rodu Hochberg, należąca do kompleksu zamkowego w Książu. Przez pewien czas znajdowały się w niej szczątki księżnej Daisy, lecz jak była mowa już wcześniej, księżna nie zaznała prędko spokoju po śmierci i jej ciało było przenoszone w różne miejsca, aby w końcu miejsce pochówku zostało zrównane z ziemią, a sama jego kwestia na długo obrosła legendą.

Na stronie Wratislaviae Amici można znaleźć krótkie, lecz treściwe podsumowanie historii mauzoleum, jak i mnóstwo interesujących zdjęć obiektu.

Przytaczając:

„Przy bramie południowej parku powstał w r. 1734 dla uciech dworskich tzw. Pawilon letni, rodzaj arkadii, masywnej budowli pięciobocznej o grubych murach i cechach pseudorenesansowych. W r. 1883 tę leśną świątynię Diany przeznaczono na Mauzoleum rodzinne dziedziców Książa. W skale została wykuta obszerna krypta.”
„Świątynia pełniła funkcję Mauzoleum do roku 1945. W maju 1945 do kompleksu Książ wkroczyła Armia Czerwona i stacjonowała tam do sierpnia 1946. Sowieci (…) splądrowali Mauzoleum.”
„Jesienią 1945 roku, w wielkiej tajemnicy, dawni książęcy pracownicy przenieśli trumnę ze szczątkami księżnej na ewangelicki cmentarz w dzielnicy Szczawienko. Tam ukryli je w grobowcu pewnego kupca.”

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://fotopolska.eu

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://fotopolska.eu

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/11130,walbrzych-mauzoleum-grobowe-hochbergow-%281732%29.html

Polecam:

Zamek w Pszczynie: największe lustra; dostępny w Internecie (dostęp 12 sierpnia 2011 r) [w:] http://polskajestnajlepsza.pl/46/Zamek_w_Pszczynie_-_najwieksze_lustra

Słownik Biograficzny Ziemi Jeleniogórskiej: Daisy von Pless; dostępny w Internecie (dostęp 10 sierpnia 2011 r) [w:] http://jbc.jelenia-gora.pl/Content/3658/daisy.html

——————————

Na podstawie:

Czerwona Lista Zabytków Dolnego Śląska: kaplica grobowa rodu von Hochberg w Wałbrzychu (Książ); dostępny w Internecie (dostęp 15 sierpnia 2011 r) [w:] http://zabytki.blox.pl/2010/06/Kaplica-grobowa-rodu-von-Hochberg-w-Walbrzychu.html

Ruthin Castle Hotel; dostępny w Internecie (dostęp 15 sierpnia 2011 r) [w:] http://www.ruthincastle.co.uk/

Słownik Biograficzny Ziemi Jeleniogórskiej: Daisy von Pless; dostępny w Internecie (dostęp 14 sierpnia 2011 r) [w:] http://jbc.jelenia-gora.pl/Content/3658/daisy.html

Newlands Manor; dostępny w Internecie (dostęp 10 sierpnia 2011 r) [w:] http://www.flickr.com/photos/socialservices/111820891/

Willa księżnej Daisy von Pless; dostępny w Internecie (dostęp 14 sierpnia 2011 r) [w:] http://wielgus71.wordpress.com/2009/02/14/willa-ksieznej-daisy/

Magdalena

Reklamy

From → Osoby, Pszczyna

13 Komentarzy
  1. Gwoli prawdy muszę sprostować treść zapisu odnoszącego się do miejsc pochówku księżnej.
    !.mauzoleum von Hochbergów na terenie parku w Książu
    2.w obawie przed splądrowaniem szczątków księżnej przeniesiono je pod któryś pobliski rododendron,
    3.jednak ze wzgl. na świeżą mogiłę nasuwającą wątpliwości co ona kryje – szczątki księżnej przeniesiono do Szczawienka gdzie na cmentarzu katolickim pw. św.Anny ukryto je w grobie zaprzyjaźnionej rodziny. Być moze wcześniej te szczątki pogrzebano na cmentarzu ewangelickim w Szczawienku jednakże zarówno kościół jak i cmentarz (ewangelicki) rozebrano a na tym terenie przeprowadzono szlak komunikacyjny i zbudowano osiedle mieszkaniowe (?)
    4.księżna i tu nie zaznała spokoju ponieważ jej prochy w małej trumience pochowano w pobliżu zamku gdzie spoczywa do dnia dzisiejszego.

    Dane dot. ostatniego pochówku podano w artykule Daisy, przekwitłe rododendrony i wolne elektrony. Miejsce pochówku zostało określone w dniu 1.IX.2010r.
    Okazuje się, że brak jest odpowiedniej woli tzw. zainteresowanych czynników takich jak:
    rodzina księżnej, władze samorządowe i władze kościoła ewangelickiego, koła dyplomatyczne np. Niemiec i W.Brytanii i inn.w celu doprowadzenia do umieszczenia prochów Daisy na terenie np. jednego z tarasów Książa!
    Pytanie kto ma urządzić i sfinansować ceremonię pogrzebu księżnej Daisy tak zasłużonej dla Dolnego Śląska? Jak długo będzie trwała obecna sytuacja gdy ostatnia właścicielka zamku tuła się po śmierci w całkowicie bezludnej okolicy a miejsce pochówku jest byle jakie…i dlaczego tak ma być dalej? A może należałoby urządzić godną ceremonię pogrzebu w ciągu najbliższego roku wykorzystując możliwość nagłośnienia z okazji uznania stolicy Dolnego Śląska za stolicę kultury europejskiej? SC

  2. Dziękuję za wiadomości. Chętnie dowiem się nowych rzeczy. Jeżeli rzeczywiście tak się stało, to wielka szkoda. Także uważam, że dla księżnej Daisy powinno znaleźć się odpowiednio godne miejsce pochówku. Bardzo przykre jest to, co z jej prochami działo się po śmierci.
    W tym tygodniu na pewno dokładnie przeczytam artykuł, gdyż wkrótce będę w okolicach Książa, i na pewno odwiedzę zamek. To musi być niezwykłe miejsce.

  3. Tysiące internautów poszukujących sensacji i ciekawostek oraz niebywale interesujących zdarzeń…
    Jakże przykre jest to tekstowe echo jako odpowiedź jedynie Pani MZ. Czy rzeczywiście nikogo nie zaciekawia logiczny ciąg zdarzeń prowadzących i tak do nieuchronnego przygotowania mentalnego przedpola dla doprowadzenia do godnej ceremonii pogrzebu ostatniej właścicielki Książa – księżnej Daisy.
    Mam na myśli królewski format tej historycznej uroczystości.
    Przecież wszyscy podziwiamy ją a ona nadal pozostaje osobą bliską w pamięci każdego z nas. Myślę, że nawet na obecnym etapie forum forum internautów powinno być liczne. SC

  4. I was able to find good info from your blog posts.

  5. Andrzej Kijonka permalink

    Nie wiem skad, ale panowala w Walbrzychu opinia, jakoby Daisy chorowala na chorobe Heine-Medina (poliomyelitis) i poruszala sie na wozku. Czy to prawda? W willi nr2, taka byla oficjalna nazwa, ktora nalezala do Dolnoslaskiego Zjednoczenia Przemyslu Weglowego, mieszkali moi rodzice, a takze i ja przez pewien czas.
    Andrzej Kijonka
    andreki12@yahoo.de

    • Nigdy nie słyszałam, ani nie czytałam o takim powodzie śmierci Daisy. Musiałabym jednak sprawdzić dokładnie w ksiażkach o niej, czy rzeczywiście nikt o tym nie pisze. Zrobię to wkrótce.

      Miał Pan wielkie szczęście 🙂 Mogę liczyć na jkaieś ciekawe wspomnienia? Pozdrawiam!
      Magdalena

      • Andre Kijonka permalink

        Szanowna Pani, z dwumiesiecznym opoznieniem (pogrzeby, Swieta, troche nienajlepszego samopoczucia i odrobina lenistwa) postanowilem do Pani napisac, tymbardziej, ze znalazlem wreszcie odpowiedz na nurtujace mnie pytanie odnosnie choroby Daisy. Otoz w ksiazce W.Johna Koch`a pt.”Daisy von Pless, Die Fuerstliche Rebellin”, wyd Ullstein 1990, przeczytalem, ze chorowala ona na postepujacy paraliz, musiala korzysrac z wozka i zmarla prawdopodobnie wskutek tej choroby. Jej opiekunka Dolly skarzyla sie, ze Daisy przyjmuje tylko pokarmy plynne, bo ma trudnosci z polykaniem. Czy to byla choroba Heine-Medina tego nie da sie ustalic. Juz w czasie wojny jakis lekarz ze Szczawienka (Niedersalzbrunn) postawil diagnoze MS (Sclerosis Multiplae). Mysle, ze owczesna wiedza o polimyelitis byla ograniczona i ufiksowana na zachorowalnosci dzieciecej. Dlacego tak uparcie szukalem jakiejs informacji u biografow Daisy. W drugiej polowie lat 40-tych nie mieszkalismy jeszcze w Willi nr.2 w Zamku, lecz w poblizu, przy   ul.Mlynarskiej 18.d.To tez byl budynek nalezacy do Ds.Z.P.W (Dolnoslaskie Zjednoczenie Przemyslu Weglowego), w ktorym moj Ojciec byl glownym mechanikiem. W tym budynku zajmowalismy parter, a na pietrze mieszkala rodzina dyrektora administracyjnego tegoz Zjednoczenia.Moi rodzice byli z sasiadami zaprzyjaznieni, takze my, dzieci przyjaznilismy sie ze soba. W ich mieszkaniu (sluzbowym) bylo sporo mebli i lamp z willi Daisy. I oto w 1948 roku dziewczynka (mielismy wtedy po 12 lat) zachrowala nagle na Heine Medina. Sliczna, wysportowana, inteligentna, doskonala w szkole i taka, z ktora mozna „konie krasc” z dnia na dzien staje sie kaleka. Jest sparalizowana od pasa w dol. Straszne. Mialem jeszcze dlugo potem z nia kontakt, mimo, ze, gdzies okolo 1954r. przeprowadzilismy sie do Willi Daisy, a oni wrocili do Katowic chyba jeszcze na poczatku lat 50-tych. Po tym jak skonczylem Medycyne we Wroclawiu nie opuszcza mnie mysl, ze ten Wirus, ktory spowodowal chorobe Daisy, zarazil tez te dziewczyne. Musial sie gdzies w meblach, lub w abazurach przechowac. Dla wirusa to zaden problem. W biografii Koch`a jest kilka zdjec. M.i. jest zdjecie willi, w ktorej mialaby mieszkac Daisy. Moim zdaniem to nie jest ta willa. Na zdjeciu uwidoczniona jest Willa Nr.1, to jest ta willa, w ktorej mieszkal wylacznie Naczelny Dyrektor Zjednoczenia i nikt inny. Przeczy temu drobny fakt, mianowicie listy, ktore pisala Daisy do syna mialy adres zwrotny: Ftriedlaenderstr. 43. To byl dlugi czas nasz adres: Moniuszki 43. Willa Nr2 miala piekny taras od strony poludniowej, z przepieknym widokiem. Wspominala o tym czesto Daisy w listach do syna . Tego Willa nr1 nie miala. Pozatym poznalem Wille Daisy tuz po wojnie. To bylo czarowne miejsce, w pieknym parku i pamietam, ze byla tam winda, ktorej z chwila naszego wprowadzenia sie tam juz nie bylo. Gdzies w moich archiwach fotograficznych musza byc jakies zdjecia Willi Daisy. Jak je znajde, to przesle Pani. Serdecznie pozdrawiam. Andrzej Kijonka.

        • Bardzo dziękuję za obszerny komentarz. To co Pan pisze jest niezwykle ciekawe.
          Ostatnio po raz kolejny przeglądałam ksiażki o Daisy (w języku polskim) i znalazłam co prawda liczne wzmianki o jej złym stanie zdrowia, nigdzie natomiast nie pada wprost nazwa choroby.
          Widzę, że Daisy jest niczym Elvis – wiecznie żywa 😉
          Czy zgodziłby się Pan, abym z powyższego Pana komentarza stworzyła artykuł na blog?
          Pozdrawiam serdecznie!

          • Andrzej Kijonka permalink

            Oczywiscie, moze Pani to wykorzystac. Moze Ewa P. przeczyta to i sie odezwie. Probowalem odszukac ja przez internet, ale jedyna osoba o tym imieniu i nazwisku, mieszkajaca w Czestochowie, nie odpowiedziala na moj list, wiec pewnie to przypadkowa zbieznosc danych.
            Pozdrawiam serdecznie.
            Andrzej Kijonka

  6. O chorobie Daisy pisałyśmy w książce opublikowanej w 2000 r. „Księżna Daisy. Pani na Książu i Pszczynie”. O miejscu zamieszkania i nie tylko, napisałam na blogu http://www.daisyofpless.wordpress.com. Polecam również blo Barbary Borkowy http://www.daisypless. Pozdrawiam. Bronisława Jeske-Cybulska

  7. Ubóstwiam przeglądać tą stronę. Tłumaczysz nadzwyczaj mądrze.

Trackbacks & Pingbacks

  1. Daisy von Pless – śląska Sissi « Odkrywając Śląsk
  2. Kochani fani Daisy von Pless… | Odkrywając Śląsk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: