Skip to content

Krótkie przyczynki do Bielska-Białej

13 grudnia 2010

Odwiedziłam dziś pierwszą z małych moich Arkadii – Bielsko-Białą. Na drodze do zamieszczenia zdjęć z Bielska-Białej wystąpił mały wypadek. Nie mam szczęścia do aparatów fotograficznych. Jeśli Czytelnicy wykażą się odrobiną cierpliwości, niedługo zobaczą Bielsko w śniegu. Piękne Bielsko zimą. Zasypane, więc nie wszystko da się dojrzeć. Ale piękne jak zawsze.

Bielsko-Biała to miasto specyficzne. Jeszcze do 1951 roku składało się z dwóch miast – Bielska i Białej. Przedzielonych rzeką Białą, zwaną potocznie Białką. Przed II wojną światową nazywane „małym Wiedniem”. W drugiej połowie XIX wieku okręg bielsko-bialski był jednym z największych ośrodków przemysłowych Austro-Węgier. Bielsko i Biała były także miastami wielokulturowymi – Polacy, Niemcy, Żydzi żyli tutaj obok siebie. Ślady obecności mniejszości narodowych można tu i ówdzie odnaleźć. Niestety dziś jest to głównie wiedza bądź dla wtajemniczonych, bądź dla mieszkańców, którzy swoje miasto znają.

Bielsko-Biała to dla mnie miasto wielu cudów. Architektonicznych głównie, gdyż piękna architektura zachwycała mnie zawsze. Ale także innych. Owe cuda mniejsze i większe z czasem pojawią się tutaj. We krótkim wstępie chciałabym zwrócić uwagę na kilka interesujących faktów.

W Bielsku znajduje się jedyny w Polsce (!) pomnik Marcina Lutra. Stoi on na placu Marcina Lutra, w centrum tzw. Bielskiego Syjonu, obok ewangelickiego kościoła Zbawiciela. Warto się w to miejsce udać, choćby z tego powodu, że ul. Frycza Modrzewskiego prowadząca do kościoła to jedna z najprzyjemniejszych bielskich ulic. Zawsze wydawała mi się dość surowa, jest jednak pełna spokojnego, może trochę właśnie surowego uroku. Kościół Zbawiciela, neogotycki, jak inne świątynie ewangelickie odznacza się wielką prostotą. To doskonałe miejsce, aby odpocząć od architektonicznego przepychu.

W Białej dla odmiany, jedną z najsłynniejszych budowli jest Kamienica pod Żabami. Nazwa pochodzi od dwóch żab, które przysiadły sobie na jej fasadzie od strony ul. Targowej. Sama kamienica stoi na rogu pl. Wojska Polskiego i ul. Targowej. Jest tak znana, że powstała o niej nawet bajka dla dzieci, dostępna do wypożyczenia w Książnicy Beskidzkiej 😉 Zastanawiało mnie długo, dlaczego ta najciekawsza część kamienicy została „schowana” za róg rynku. Gdyż za róg trzeba zajść, aby dojrzeć żaby siedzące we frakach. Jedna gra na mandolinie, druga trzyma fajkę i siedzi na beczce, najprawdopodobniej wina. Przypadkowy gość Białej ich nie zauważy. Kiedyś w prasie znalazłam informację, że właściciel kamienicy, zwróconej boczną częścią do ewangelickiego Kościoła Marcina Lutra kazał stworzyć żabki, aby znieważyć ów kościół. Pomysł niechwalebny. Jednak secesyjna kamienica doprawdy wspaniała. Okna nerkowe, wykusze, pseudowieża, elewacja imitująca mur pruski i typowe dla secesji motywy zwierzęce.

Wracamy do Bielska. Po drodze na Stary Rynek, ulica Słowackiego przechodzi w brukowany trakt, kończący się właśnie na Starym Rynku Bielska. Tuż przed Rynkiem duża tajemnicza brama – zakręt w ul. Pankiewicza. W bramie niepozorna tabliczka informuje, że mieści się tutaj muzeum literatury. Prywatne Muzeum Literatury im. Władysława Reymonta. Istniało do listopada 2010. Właścicielem był p. Tadeusz Modrzejewski, który ręcznie przepisuje i ilustruje książki Reymonta, zafascynowany jego twórczością. To muzeum miało to do siebie, że często nie wiedzieli o nim sami Bielszczanie, a to taka mała unikatowa ciekawostka. Niestety zostało zamknięte w tym roku. 2010. Szkoda.

Około połowę miasta – i części bielskiej, i bialskiej, zaprojektował ten sam architekt, Karol Korn. Żył w XIX wieku, zmarł na początku XX – w 1906 roku. Miał ogromny wpływ na wygląd miasta. Zaprojektował m. in. Dworzec Główny, budynek Hotelu President, Poczty Głównej, Sądu Rejonowego, mnóstwo kamienic, które do dziś cieszą oko swoją świetnością.

Kto lubi „Bolka i Lolka”, „Reksia” i „Przygody Baltazara Gąbki” ręka do góry! Powstały one właśnie w Bielsku. Tutaj przy ul. Cieszyńskiej, w Studiu Filmów Rysunkowych. Obok SKR działa Kino Studio. Wyświetla filmy niszowe, dla koneserów i temu podobne. 8 lat temu Bielsko mogło się pochwalić inną kinową ciekawostką. Otóż na tej samej ulicy, obok siebie działały dwa kina: Apollo i Rialto. Niestety zostały wyeliminowane przez konkurencję. Jednak wspomnienia pozostały.

Miasto to kryje wiele cudów, o których można pisać długo. I będę o nich pisać długo, lecz po kawałku. Na dziś tylko kilka małych przyczynków, zapraszam wkrótce do odwiedzania po kawałku mojej bielsko-bialskiej Arkadii. Jeżeli Bóg i technologia pozwoli, będzie coś dla oka.

Magdalena

Reklamy

From → Bielsko-Biała

3 Komentarze
  1. Bielsko ma ładną starówkę z secesyjnymi perełkami, górującymi nad niższą i starszą zabudową. W niektórych budynkach wyraźnie można wypatrzyć wpływ Wiednia, więc przedwojenne określenie nie było do końca na wyrost;-)

    To moja ulubiona secesyjna perełka, będąca jakby echem wiedeńskich realizacji Otto Wagnera – http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik%3ABielsko-Bia%C5%82a%2C_Barlickiego_1.jpg&filetimestamp=20090821220353

Trackbacks & Pingbacks

  1. Bielsko-Biała – Stare Miasto « Odkrywając Śląsk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: