Skip to content

Tu stacja Stalinogród, byłe Katowice

7 Marzec 2011

7 marca 1953 roku zapadła decyzja o przemianowaniu Katowic na Stalinogród. Decyzja ta nie ma nic wspólnego z pięknem Katowic lub jego brakiem, jest jednak swoistym kuriozum; niewiele innych miast dostąpiło takiego lub podobnego „zaszczytu” bycia nazwanym od imienia człowieka, który mimo iż zamordował trudną do podania liczbę osób (wszystkie liczby padające w materiałach historycznych to tylko szacunki), był nazywany „wodzem ludzkości”, i doczekał się równie trudnej do policzenia liczby przydomków, które miały świadczyć o jego rzekomj wspaniałości. Nieszczęsna nazwa górnośląskiego miasta także padła ofiarą jednaego z jawiększych morderców w dziejach ludzkości…

Dwa dni po śmierci Stalina, o godz. 19 megafony witały podróżnych na dworcu w Stalinogrodzie, choć bilety mieli wykupione do Katowic. „Trybuna Robotnicza” pochwaliła potem kolejarzy: „Już o 23.00. na byłym katowickim dworcu wszystkie tablice głosiły, że stolica polskiego przemysłu nosi zaszczytną nazwę Stalinogród”. Od 7 marca dzieciom w metrykach urodzenia zaczęto wpisywać Stalinogród. Taki dokument wystawiono 16 719 osobom.

7 marca 1953 roku zebrała się na wspólnym posiedzeniu egzekutywa KW PZPR i prezydium WRN – w jednomyślnej uchwale zwrócono się do KC PZPR i rządu PRL z prośbą, w imieniu mas pracujących, o nadanie miastu Katowice nazwy Stalinogród, a województwu katowickiemu nazwy stalinogrodzkiego. Decyzja zapadła w Warszawie w kręgu Bierut, Berman i Minc. Bierut i Berman polecili Józefowi Olszewskiemu (pierwszemu sekretarzowi KW PZPR), aby przekształcił ją w inicjatywę oddolną. To ludzie pracy, wielkoprzemysłowa klasa robotnicza miała rzekomo domagać się zmiany nazwy miasta i województwa. Rada Państwa i rada Ministrów podjęła stosowną uchwałę czyniącą z Katowic Stalinogród. Uchwała musiała przejść przez Sejm, więc formalnościom stało się zadość dopiero 28 kwietnia 1953 r.

Do złożenia odpowiedniego wniosku o zmianę nazwy w Sejmie został zmuszony Gustaw Morcinek. Był do tego idealnie nadającą się osobą – znanym i szanowanym na Śląsku pisarzem, autorem szkolnych lektur, posłem z ramienia Stronnictwa Demokratycznego. Wydarzenie zostało szeroko rozpropagowane, Morcinka cytowała śląska prasa. Edmund Osmańczyk, przyjaciel pisarza, wspomniał później, że Morcinek na mównicy wyglądał jak człowiek, który jest trupem. Już wtedy przeczuwał, że sieje wiatr i będzie zbierać burzę: „Koledzy posłowie ziewali haniebnie, najmłodsza koleżanka pokazała mi język, a kilka dni później zaczęły napływać do mnie listy ze strasznymi pogróżkami”. Ale w głosowaniu wniosek przeszedł bez sprzeciwu. Całe odium spadło jednak na Morcinka.

„Po latach, w okresie odwilży, spotkałem Morcinka w Wiedniu. Był człowiekiem załamanym. W PRL zrobiono go posłem ze Śląska i wypchnięto na trybunę sejmową z „prośbą od ludu Śląskiego” o przemianowanie Katowic na Stalinogród. W Wiedniu zamęczał mnie prośbami o spisanie okoliczności tego wymuszonego na nim wniosku poselskiego” – zanotował w „Dzienniku pisanym nocą” Gustaw Herling-Grudziński.

Do 25 marca po Katowicach miało nie zostać śladu, z kosztami nikt się nie liczył. I nikt nigdy nie policzył kosztów tych zmian. Pracownicy małej spółdzielni wyrabiającej pieczątki do poniedziałku, 9 marca, przygotowali 5 tysięcy nowych stempli tylko dla Stalinogrodu.

Na nową nazwę niezgoda była powszechna, jednak opór w zasadzie niewielki. Był to czas terroru, UB, aresztowań oraz przesiedleń. Dlatego tym bardziej słynny jest czyn trzech nastolatek z Chorzowa. Natalia Piekarska, Zofia Klimonda i Barbara Galas – własnoręcznie przygotowały ulotki z napisem „Precz ze Stalinogrodem” i rozrzuciły je po mieście. Wkrótce przeżyły koszmar ubeckiego śledztwa – aresztowanie, bicie, poniżanie. 8 czerwca 1953 r. najstarszą – 17 letnią Barbarę skazano na 4 lata więzienia, a dwie pozostałe dziewczynki umieszczono w zakładzie poprawczym. Piekarska i Galas to dziś Honorowe Obywatelki Miasta. Klimondowa nie żyła już, gdy Rada Miasta nadawała tytuły. Na tak jawny opór wobec niechcianej nazwy zdecydowało się mało osób.

Jednak ludzie nie przyjmowali nowej nazwy. Gdy trzeba było kupić bilet do Stalinogrodu, jechali stację dalej a gdy w tramwaju kupowali bilet, zamiast miasta wymieniali dzielnicę. Adresowano pocztę na adres Katowice. Jednak było to ryzykowne. Leszek Moczulski otrzymał zakaz wykonywania zawodu za u życie w artykule opublikowanym w „Życiu Warszawy” nazwy „Katowice”. Przemianowanie Katowic na Stalinogród nie było przesądzone od początku. Rozważano, aby nadać tę nazwę młodszemu miastu – Tychom, albo Nowej Hucie. Był też pomysł, aby Stalinogrodem stała się Częstochowa. Wedle anegdoty zapobiegł temu argument, że ludzie nie mogą modlić się do Matki Boskiej Stalinogrodzkiej.

Katowice Stalinogrodem były przez trzy lata. W Stalinogrodzie budowano Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku, ukończono też budowę archikatedry Chrystusa Króla. Konsekracja katedry była jednym z najważniejszych wydarzeń w krótkiej historii tego miasta. Odnotowała je Kronika Filmowa, informując, że stalinogrodzka katedra to największa budowla sakralna wzniesiona przez Kościół na ziemiach polskich w ciągu ostatnich 500 lat. Kopułę katedry obniżono, na pierwotnych planach znajdowała się znacznie wyżej, nie mogła jednak dominować nad rządowymi i partyjnymi gmachami miasta Stalina.

Na fali odwilży 1956 roku Katowice Znowu stały się Katowicami. Nieoficjalnie nowej-starej nazwy zaczęto używać już jesienią 1956 r. Oficjalna zmiana tym razem trwała dłużej niż w 1953 r. 21 października 1956 r. Rada Narodowa podjęła uchwałę o wystąpieniu z wnioskiem „o przywrócenie miastu Stalinogród nazwy Katowice oraz województwu stalinogrodzkiemu nazwy województwo katowickie”. Sejm PRL zatwierdził dekret Rady Państwa z grudnia 1956 r. dopiero 22 marca 1957 r. Tak jak w 1956 roku, przy zmianie nazwy powołano się na wolę społeczeństwa śląskiego. Tym razem zgodnie z prawdą.

————————-

Na podstawie artykułów: „Walczyk na lodzie w Stalinogrodzie” w: Polityka, nr 10, 8 marca 2003 r. oraz „Trzy lata Stalinogrodu” w: Dziennik Zachodni, nr 52, 4 marca 2011 r.

Magdalena

About these ads

From → Katowice

3 komentarzy
  1. karol permalink

    ostatnie zdanie, 1953 zamiast 1956.

  2. Znam taki dowcip:
    Podchodzi mężczyzna do kasy na dworcu kolejowym i mówi:
    – Poproszę bilet do Katowic.
    – Nie mogę panu sprzedać do Katowic, mogę tylko do Stalinogrodu.
    – Trudno, niech będzie, ale i tak w Katowicach wysiądę!

  3. MephiR permalink

    Dziś w Kinie Kosmos na Koszutce odbędzie się premiera filmu dokumentalnego Macieja Muzyczuka „Tu Stalinogród” – http://silesiafilm.com/aktualnosci/tu-stalinogrod–zapowiedz-premiery-w-kinie-kosmos

    Projekcje na dużym ekranie odbędą się jeszcze: 9 marca o 16:30,10 marca o 16:30, 17 marca o 15:00, 23 marca o 16:30 oraz 24 marca o 16:30.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: